23-latka czuła zapach bekonu. Lekarz ją wyśmiał. Okazało się, że ma guza mózgu.
23-latka czuła zapach bekonu. Lekarz ją wyśmiał. Okazało się, że ma guza mózgu. Fot. SWNS
Reklama.

Lucy Younger z Newguay (Półwysep Kornwalijski, Wielka Brytania) przez dłuższą część życia miała migreny. Lekarze wykryli u niej też zespół policystycznych jajników. To jedno z najczęściej występujących zaburzeń endokrynologicznych (hormonalnych) u kobiet. Jest częstą przyczyną niepłodności.

Lucy zaczęła też doświadczać dziwnych objawów. Jest wegetarianką, ale czuła zapach bekonu. Następnie ten swąd przerodził się w odór metalu. Lucy doświadczyła też halucynacji wzrokowych. Widziała różowe słonie i kolejki górskie. Jak informuje "The Sun", kobieta miewała też déjà vu. Myślała, że to wszystko może być wywołane imprezowym stylem życia. Postanowiła, że zacznie o siebie dbać, wysypiać się i ograniczy alkohol. Myślała, że wtedy wszystko wróci do normy. Jak się jednak okazało, tak nie było. Do niepokojących objawów doszły kolejne. Czuła się jakby oderwana od zwykłego życia, co sprawiało, że nie mogła skoncentrować się na codziennych aktywnościach.

Czytaj także:

Zdrętwiała jej połowa ciała, lekarz pierwszego kontaktu ją wyśmiał

Lekarz pierwszego kontaktu powiedział jednak, że fizycznie nic jej nie dolega, a objawy sią wywołane przez zaburzenia lękowe. Miały je wywołać stresujące studia. Dostała leki uspokajające, jednak to nie pomogło. Mało tego, objawy były coraz bardziej alarmujące.

Lucy udała się więc do kolejnego lekarza, który powiedział jej to samo. Inny medyk uznał, że kobieta ma depresję i ataki paniki. Wierzyła medykom do momentu pojawienia się migren tak silnych, że była bliska omdlenia. Jeden atak sprawił, że zdrętwiała jej cała prawa połowa ciała.

Czytaj także: Jak oszukać kaca? Obalamy największy mit. 10 produktów, które pozwolą ci być świeżym po alkoholu Po tym Lucy zaczęła podejrzewać, że ma guza mózgu. Gdy powiedziała o tych spostrzeżeniach lekarzowi, prosząc, by skierował ją na rezonans, medyk znów ją wyśmiał. Jak stwierdził, "ma 19 lat i jest za młoda na to, by zachorować". Na badanie Lucy skierowała dopiero lekarka z rodzinnej miejscowości, której zapłakana opowiedziała o tym, jak cierpi. Niestety, diagnoza potwierdziła najgorsze przypuszczenia.

W płacie czołowym kobiety znajdował się guz. Na szczęście jednak okazał się łagodny. Kilka tygodni po otrzymaniu wyników guza usunięto. Lucy usłyszała od neurochirurga, że ma ogromne szczęście, bo u większości osób takie guzy wykrywa się po 40. roku życia, gdy jest już za późno.