
Nie chcę prezentu na koniec roku. Rodzice sami kręcą na siebie bata
Tym razem zakończenie roku szkolnego przypada już na 21 czerwca, a oznacza to, że właśnie teraz rodzice głowią się, dyskutują, a może nawet kłócą o wysokość składki, o rodzaj prezentu, o to czy obdarować wszystkich nauczycieli po równo, a może dać prezent od całej klasy plus każdy indywidualnie?
Jedno wiem na pewno – rodzice są zmęczeni dyskusjami, większość z nich nie chce wydawać dużych kwot i zaczynają być sfrustrowani, co odbija się na samych nauczycielach. Skąd to wiem?
Poza tym, że jestem nauczycielką, jestem też matką i widzę, co dzieje się na grupach rodziców na Facebooku. Prędzej czy później pojawiają się komentarze od rodziców, którzy uważają, że nauczycielom w ogóle nie warto kupować prezentów.
"Bo wcale nie byli idealnymi pedagogami, bo nie zasługują, bo przecież mają własną pensję". Bo i tak jest dziesięć innych składek, na które biedny rodzic musi wyłożyć pieniążki z własnej kieszeni. I wiecie co?
Zgadzam się z wami! Ale zrozumcie – żaden nauczyciel nie wymaga od was tego prezentu! Ba, to wy sami na siebie nakręciliście bata. Uwierzcie mi, że nie znam koleżanki, która by powiedziała: "ojej od mojej klasy w tym roku dostałam różyczkę, a chciałam srebrną bransoletkę". Tak się rodzicom wydaje?
To wasze pomysły doprowadzają do tego, że prześcigacie się, kto da więcej na składkę. A jak ktoś pochodzi z biedniejszej rodziny, to głupio mu przecież zaprotestować i powiedzieć wprost, że nie dołoży się, bo nie ma, bo ta kwota to dla niego za wiele. I komu się obrywa?
Nie rodzicom, którzy presję wywierają, a Bogu ducha winnym nauczycielom. Uwierzcie – nauczyciele nie zarabiają dużo, ale znają wartość pieniądza i ostatnie czego chcą, to by ktoś wydawał pieniądze na prezent, który da i tak z łaską.
Bardzo często koleżanki, które stronią od słodyczy pudełka czekoladek oddają własnym dzieciom albo znajomym, kwiatki są miłym symbolem, ale na pewno ich nie wymagam. A droższe prezenty typu biżuteria, srebrne długopisy, bony do SPA – tak, nawet takie historie słyszałam.
Taki prezent jest nawet głupio przyjąć! Nie stawiajcie w niezręcznych sytuacjach nauczycieli ani innych rodziców, którzy nie mają siły przebicia, żeby się wam sprzeciwić. Koniec roku to święto i dzieci i nauczycieli, ale dziękujcie tylko szczerze i z serca, nie z portfela.
Zobacz także