Poznań: kawiarnia Taczaka 20 wprowadziła zakaz. Nie każdy tu wejdzie
Poznań: kawiarnia Taczaka 20 wprowadziła zakaz. Nie każdy tu wejdzie Fot. Facebook @Taczaka20
Reklama.

Kawiarnia w Poznaniu z "brutalnym" zakazem

Taczaka 20 to mała kawiarnia, której właściciele cenią sobie komfort swoich gości. Mimo tego postanowili wprowadzić pewien zakaz, który spowoduje, że niektórzy ich lokal ominą szerokim łukiem.

Dlaczego? Wszystko wyjaśniają we wpisie z 2 kwietnia. I sami podkreślają, że ich decyzja była "brutalna", ale wymusiły ją zachowania ludzi.

"Ostatnia akcja z osobami, które pojawiły się w sobotę tuż przed otwarciem. 2 przelewowe kawy i blokada stolika do 12:30. Byliśmy zawstydzeni, zabierając im puste szkło, zapytaliśmy, czy możemy coś jeszcze podać (odpowiedź przecząca), kiedy przychodzili inni goście i pytali, czy mamy jakieś miejsca, rozkładaliśmy ręce, wszystko na oczach tej pracującej czy też uczącej się dwójki. Brak gastro empatii, brak zrozumienia" – napisał właściciel.

Czytaj także:

Podkreślił on, że ich kawiarnia jest malutka i nie mają wielu stolików do dyspozycji, a chcą gościć jak najwięcej osób, które szukają chwili odpoczynku i dobrej kawy. A nie mogą tego robić, gdy stoliki są zajęte godzinami przez osoby, "które do kawiarni przychodzą jak do biura".

Tym samym od kwietnia w weekendy w kawiarni Taczaka 20 nie ma opcji korzystania z komputerów, ipadów, rozkładania notatek, pracy czy nauki.

Sonda

Czy zgadzacie się z decyzją właściciela kawiarni?

378 odpowiedzi

"Taczaka 20 przestaje być weekendową świetlicą i biurem coworkingowym" – zaznaczył właściciel, który podkreślił, że sytuacja wyglądałaby inaczej, gdyby mieli więcej przestrzeni w lokalu. – Ale jesteśmy małą kawiarnią, która musi opłacać rachunki i dawać pracę ludziom" – podkreślił.

W komentarzach pod postem przeważają pozytywne reakcje. Goście wskazują, że niejednokrotnie "odbili się od drzwi", bo kawiarnia była zajęta przez osoby uprawiające coworking.

"Przykre, że to w ogóle trzeba komunikować. Ludzie jakby coraz mniej myślą albo myślą tylko o sobie. Powszechna bezrefleksyjność nas zaczyna ogarniać" – zauważyła jedna z komentujących.

Internauci w większości kibicują kawiarni i wskazują, by ci nie przejmowali się, jeśli w Google pojawią się niepochlebne opinie.

Zakaz coworkingu obowiązuje w kawiarni jedynie w weekendy. W tygodniu nadal można spędzać tam czas przy laptopie. Co myślicie o decyzji właścicieli poznańskiej kawiarni?