
Awantura miała miejsce w nocy z soboty na niedzielę. Jak podaje lokalny serwis Kąty Wrocławskie na sygnale, do zabójstwa doszło w mieszkaniu. Napastnik ugodził konkubinę nożem w szyję. W wyniku odniesionych ran kobieta zmarła. Jak się okazało, osierociła sześcioro dzieci.
Po dokonaniu zabójstwa sprawca uciekł z mieszkania i dotarł do pobliskich Gniechowic na stację benzynową. Stamtąd zadzwonił na nr 112 i powiedział, co się wydarzyło.
Miał przyznać, że pokłócił się z konkubiną. Świadkowie mieli słyszeć, że powiedział do słuchawki: "ona chyba nie żyje". Jednak nie poczekał na stacji paliw na policję. Prawdopdoobnie postanowił dalej uciekać. Funkcjonariusze zorganizowali błyskawiczną obławę. Poszukiwali podejrzanego z psem tropiącym. Po pewnym czasie udało się zatrzymać sprawcę. Wrocławska policja potwierdziła w rozmowie z "Faktem", że doszło do zabójstwa kobiety, ale na razie nie ujawnia szczegółów sprawy.
– Potwierdzam, że dzisiaj w nocy doszło do zabójstwa kobiety. Policjanci z Kątów Wrocławskich ujawnili w jednym z mieszkań na terenie powiatu wrocławskiego ciało kobiety. Powiadomiono prokuratora, wykonano oględziny, zabezpieczono ślady w związku z tym zdarzeniem – powiedział w rozmowie z dziennikiem komisarz Wojciech Jabłoński, oficer prasowy Komendanta Miejskiego Policji we Wrocławiu.
Zobacz także
– Szybkie i skuteczne działanie wrocławskich policjantów pozwoliło na zatrzymanie osoby podejrzewanej o ten czyn. Trwa śledztwo w tej sprawie. Tyle w tej chwili możemy na ten temat powiedzieć – dodał przedstawiciel wrocławskiej policji. Mieszkańcy wsi są wstrząśnięci zbrodnią. Najbardziej porusza ich dramat szóstki dzieci, które były w różnym wieku. Podejrzanego zatrzymano w policyjnej izbie zatrzymań. Mają być wobec niego wykonywane dalsze czynności śledcze. Zarzuty być może otrzyma dopiero w poniedziałek (15 stycznia). Za zabójstwo grozi mu dożywocie.