Mąż bije żonę. Czy żona ma prawo do rozwodu?
Mąż bije żonę. Czy żona ma prawo do rozwodu? Fot. YouTube / Parafia Piotra Jana
Reklama.

Temat przemocy domowej wciąż jest w Polsce – niestety – powszechny. Krąży wręcz opinia, że Kościół utrudnia rozwód nawet w skrajnych przypadkach. A co Kościół mówi o tym dzisiaj? W tej kwestii jest sporo wątpliwości. Centrum Praw Kobiet przytacza opinię księdza Macieja z Bydgoszczy.

– To prawda, że Kościół głosi naukę o nierozerwalności małżeństwa i niekiedy może być ona opatrznie zrozumiana. (...) Tymczasem chrześcijaństwo nie dopuszcza żadnego, ale to absolutnie żadnego aktu przemocy i naruszenia godności drugiej osoby – twierdzi duchowny z Kujawsko-Pomorskiego.

– Kościół nie jest nieczuły wobec krzywdy przemocy domowej. Nigdy jednak nie będzie nakłaniał kobiety do rozwodu, ponieważ zgodnie z Bożym objawieniem, małżeństwo sakramentalne jest związkiem nierozerwalnym – dodał ksiądz Maciej. Trzy grosze do sprawy dodał znany z TikToka ksiądz Sebastian Picur. Na jednym ze swoich nagrań odpowiedział internaucie, ciekawego, co mówi kościelne prawo w kwestii rozwodów dla osób, które są zdradzane lub bite.

"W takich sytuacjach prawo kościelne nie daje zgody na krzywdzenie drugiej osoby i przewiduje separację lub zbadanie nieważności małżeństwa" – wyjaśnił ksiądz Picur.

Warto dodać, że rozwód kościelny jest regulowany prawem kanonicznym. Są trzy główne przesłanki dla unieważnienia związku: przeszkody małżeńskie, wady formy kanonicznej i deklaracji woli.

Kto w Polsce pada ofiarą przemocy domowej?

Portal o2 przytacza policyjne statystyki, z których wynika, że w 2021 roku zgłoszono prawie 76 tysięcy przypadków przemocy domowej. W 2022 roku liczba ta spadła do niespełna 72 tysięcy. Niestety, w zeszłym roku te liczby znów się podniosły, do prawie 79 tysięcy przypadków.

Kobiety stanowią 66 proc. ofiar przemocy domowej. Mężczyźni także są ofiarami – w 2023 roku zgłoszono 9162 takie przypadki. Znacznie więcej jest krzywdzonych przemocą dzieci, bo w zeszłym roku zgłoszono 17039 takich przypadków.

Oczywiście, musimy mieć świadomość, że te statystyki nie oddają istoty sprawy. Wiele takich przypadków dzieje się w zaciszu domowym i nigdy nie ujrzy światła dziennego.