W Łodzi w jednym z mieszkań w dzielnicy Retkinia doszło do makabrycznego odkrycia.
W Łodzi w jednym z mieszkań w dzielnicy Retkinia doszło do makabrycznego odkrycia. Fot. Łukasz Kłos / Reporter
Reklama.

Mieszkańcy łódzkiej dzielnica Retkinia zawiadomili policję, gdyż z mieszkania przy ulicy Batalionów Chłopskich wydobywał się nieprzyjemny zapach. Nikt nie reagował na pukanie do drzwi.

Niestety, policjanci potwierdzili najgorsze. W mieszkaniu znajdowały się zwłoki. Stwierdzono zgon. Prokurator, biegły z zakresu medycyny sądowej i zespół policyjnych specjalistów rozpoczęli pracę.

W wyniku oględzin zwłok i po zabezpieczeniu śladów oraz przepytaniu świadków zajęli się ustaleniem okoliczności zgonu 39-latki. Od początku podejrzenia padały na jej 41-letniego konkubenta.

– Precyzyjna analiza zebranych materiałów pozwoliła śledczym na ustalenie rzeczywistego przebiegu tragicznego zdarzenia, do którego doszło pod koniec listopada bieżącego roku. W przeddzień podejrzany spotkał się z ofiarą i wspólnie spożywali w jej mieszkaniu alkohol. W pewnej chwili doszło między nimi do kłótni, podczas której 41-latek zadał 39-latce kilka ciosów nożem doprowadzając do krwotoku i śmierci pokrzywdzonej – powiedziała Katarzyna Zdanowska z Komendy Miejskiej Policji w Łodzi. Policja po ustaleniu miejsca pobytu sprawcy zatrzymali go w mieszkaniu krewnej dzień po zgłoszeniu sprawy przez mieszkańców. Zebrany materiał pozwolił na przedstawienie 41-latkowi zarzutu zabójstwa. Sąd zgodził się na jego tymczasowy areszt. O innej bulwersującej zbrodni informowaliśmy również ostatnio w Top Newsach. 18-latek w Tarnowie Opolskim został zadźgany nożem na ulicy na oczach świadków przez 47-latka.

Tarnów Opolski: Nożownik zaatakował grupkę mężczyzn. Nie żyje 18-latek

Jak podaje serwis 24opole.pl, do kilkuosobowej grupy podszedł mężczyzna, który chciał zwrócić uwagę, że zgromadzone osoby dość głośno się zachowują. Całą dyskusję miało być słychać w pobliskiej okolicy. Bardzo szybko doszło do ostrej wymiany zdań. W pewnym momencie zdenerwowany mężczyzna, widząc brak reakcji zgromadzonych, wyciągnął nóż i zaczął nim wymachiwać. Czytaj także: Koszmar pary z Polski. W samym centrum Oslo zaatakowali ich nastolatkowie

"Miał dźgnąć jednego z mężczyzn w bark, a kolejnego w klatkę piersiową" – przekazał lokalny serwis. Ofiarami ataku byli 18-letni mężczyzna i 32-latek, który mu towarzyszył. Młodszy poszkodowany okazał się poważniej ranny. Koledzy natychmiast przewieźli go do szpitala. Niestety wskutek odniesionych obrażeń, które okazały się bardzo rozległe, nie udało się uratować życia nastolatka.

Policjanci na podstawie zabezpieczonych dowód i zeznań świadków zatrzymali podejrzanego o popełnienie tego przestępstwa 46-letniego mężczyznę. W jego mieszkaniu znaleziono przedmioty, które mogły być wykorzystane do popełnienia zbrodni. "Napastnik nie był znany w okolicy. Ponoć bywał w Tarnowie Opolskim gościnnie, nie mieszkał tam na stałe" – podaje 24opole.pl.