
Jeden z członków rodziny zauważył przez okno, że wewnątrz budynku są dwie ranne osoby. Policja na razie nie podaje szczegółów zdarzenia. O tym poinformował oficer prasowy Komendanta Powiatowego Policji w Gorlicach Gustaw Janas w rozmowie z RMF FM.
Wezwano służby, które musiały wyważyć drzwi od środka.
Ranną 40-latkę przewieziono do szpitala w Gorlicach. Córkę zabrano śmigłowcem LPR. Niestety, życia dziecka nie udało się uratować. Na miejscu pracują policja pod nadzorem prokuratora. Służby wyjaśniają okoliczności tragedii. Dziennikarz RMF FM Maciej Pałahicki dowiedział się nieoficjalnie, że obie ofiary miały rany kłute. Policja jednak nie chce tego potwierdzić.
Zobacz także