Poszłam do restauracji w centrum Warszawy, a ludzie jak bydło. Do kelnera na ty: Macie mnie usadzić!

Agnieszka Miastowska

21 kwietnia 2024, 15:55 · 3 minuty czytania
Pani weszła kelnerowi niosącemu tacę w drogę, odpuściła sobie "dzień dobry", zapomniała o "przepraszam", przez gardło nie przeszło jej nawet "Pan". Powiedziała: "Czekałam już w kolejce, macie mnie usadzić". A ja pomyślałam ze śmiechem, że usadzić to można by panią w celi, jeśli za brak kultury karano by więzieniem. Poszłam do restauracji w centrum Warszawy i najadłam się... zażenowania. Goście byli tak niegrzeczni i roszczeniowi, że aż trudno było mi delektować się posiłkiem. Ale przede wszystkim zrobiło mi się szkoda wszystkich pracowników gastro. Macie cierpliwość.