<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?>
<rss xmlns:media="http://search.yahoo.com/mrss/" version="2.0" xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom">
	<channel>
		<title><![CDATA[TopNewsy.pl - Pieniądze]]></title>
		<description><![CDATA[Najnowsze artykuły i wpisy blogerów w kategorii Pieniądze w TopNewsy.pl]]></description>
		<link>https://topnewsy.pl/c/13,pieniadze</link>
				<generator>topnewsy.pl</generator>
		<atom:link href="https://topnewsy.pl/rss/kategoria,13,pieniadze" rel="self" type="application/rss+xml" />
		<atom:link rel="hub" href="https://pubsubhubbub.appspot.com/" xmlns="http://www.w3.org/2005/Atom" />
			<item><guid isPermaLink="true">https://topnewsy.pl/9518,ostatnia-szansa-na-28-tys-zl-kazdy-wlasciciel-domu-moze-zlozyc-wniosek</guid><link>https://topnewsy.pl/9518,ostatnia-szansa-na-28-tys-zl-kazdy-wlasciciel-domu-moze-zlozyc-wniosek</link><pubDate>Mon, 15 Sep 2025 13:47:15 +0200</pubDate><title>Ostatnia szansa na 28 tys. złotych. Każdy właściciel domu może złożyć wniosek</title><description><![CDATA[<img class="type:primaryImage" src="https://m.topnewsy.pl/02415709bccb7b16b4b0d63cfe5ca25c,1000,1000,0,0.jpg" alt="" style="float:left; margin: 0 10px 10px 0;vertical-align:text-top;" />Właściciele domów mają niewiele czasu na skorzystanie z rządowego programu "Mój Prąd 6.0". Tylko do końca października 2025 roku można złożyć wniosek o dotację. Maksymalna kwota wsparcia wynosi nawet 28 tys. zł. Na co można dostać pieniądze?

W Polsce działa wiele programów, które mogą obniżyć koszty inwestycji w ekologiczne i oszczędne rozwiązania dla domu. To m.in. "Czyste Powietrze", "Ciepłe Mieszkanie" czy "Moje Ciepło". Jednym z najpopularniejszych programów jest bez wątpienia "Mój Prąd", którego szósta edycja powoli dobiega końca, a wraz z nią okazja na duże dofinansowanie.
Program "Mój Prąd 6.0". Kto może skorzystać?
Adresatami programu są prosumenci, czyli osoby produkujące prąd na własne potrzeby, najczęściej z instalacji fotowoltaicznych (PV). Inicjatywa ma zachęcać do autokonsumpcji energii i uniezależniania się od rosnących cen prądu.
Program umożliwia uzyskanie dopłat nie tylko do samych paneli, ale także do magazynów energii i magazynów ciepła. Jak podaje Narodowy Fundusz Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej (NFOŚiGW), zainteresowanie jest rekordowe: z 1,8 mld zł budżetu już w lipcu wykorzystano ponad 82 proc. 
Pierwotnie nabór miał zakończyć się szybciej, ale termin został wydłużony do 31 października 2025 r. lub do wyczerpania środków.
Ile wynoszą dopłaty w "Mój Prąd 6.0"?
Wysokość wsparcia zależy od rodzaju inwestycji, a refundacja może pokryć do 50 proc. kosztów kwalifikowanych. 
Mikroinstalacja fotowoltaiczna (PV):
do 7 000 zł – jeśli inwestycja obejmuje także magazyn energii lub ciepła
do 6 000 zł – gdy dotyczy instalacji zgłoszonych do przyłączenia do 31.07.2024 r. (bez magazynów).

Magazyn ciepła (min. pojemność 20 dm³): do 5 000 zł.
Magazyn energii elektrycznej (min. pojemność 2 kWh): do 16 000 zł.
Warunkiem otrzymania wsparcia dla instalacji zgłoszonych od 1 sierpnia 2024 r. jest montaż magazynu energii i/lub ciepła, przy mocy instalacji w zakresie 2–20 kW.
Jak prawidłowo złożyć wniosek?
Cała procedura odbywa się online, za pomocą Generatora Wniosków o Dofinansowanie (GWD).
W tej edycji obowiązuje limit czterech korekt na jeden wniosek – dlatego ważne jest, by unikać błędów. Ponad 40 proc. dokumentów wymaga poprawek.
Najczęstsze błędy wskazane przez NFOŚiGW:
zakup urządzeń niespełniających kryteriów programu,
brak pełnego potwierdzenia płatności (np. samego napisu "zapłacono" na fakturze),
niekompletna dokumentacja – m.in. brak zaświadczenia od OSD lub protokołu odbioru magazynu,
zbyt wczesne składanie wniosku – możliwe jest to dopiero po przyłączeniu instalacji do sieci i opłaceniu faktur.

Więcej informacji oraz pełny regulamin dostępne są na stronie: mojprad.gov.pl.

]]></description><media:thumbnail url="https://m.topnewsy.pl/02415709bccb7b16b4b0d63cfe5ca25c,1500,0,0,0.jpg" /><media:content url="https://m.topnewsy.pl/02415709bccb7b16b4b0d63cfe5ca25c,1500,0,0,0.jpg" medium="image"><media:title type="html">Właściciel domu może postarać się o 28 tys. złotych. Wnioski tylko do 31 października 2025</media:title></media:content></item>
		<item><guid isPermaLink="true">https://topnewsy.pl/9506,polski-sen-o-luksusie-po-te-uzywane-auta-nad-wisla-siegamy-najczesciej</guid><link>https://topnewsy.pl/9506,polski-sen-o-luksusie-po-te-uzywane-auta-nad-wisla-siegamy-najczesciej</link><pubDate>Tue, 09 Sep 2025 14:02:25 +0200</pubDate><title>Polski sen o luksusie. Po te używane auta nad Wisłą sięgamy najczęściej</title><description><![CDATA[<img class="type:primaryImage" src="https://m.topnewsy.pl/43e03806c1f1dd57a1b745f98cae9114,1000,1000,0,0.jpg" alt="" style="float:left; margin: 0 10px 10px 0;vertical-align:text-top;" />Marzenia o samochodzie z segmentu premium wciąż kształtują preferencje polskich kierowców na rynku wtórnym. Według najnowszych danych CARFAX za 2025 rok na szczycie listy życzeń niezmiennie królują niemieckie marki: BMW, Audi i Volkswagen.

Z analizy dziesiątek tysięcy zapytań w bazie CARFAX, która gromadzi dane o ponad 23 mln pojazdów w Polsce, wyłania się klarowny obraz preferencji Polaków. Statystyczny samochód, którego historię chcemy prześwietlić, ma 11 lat i średni przebieg na poziomie 161 tys. km. Dominacja niemieckiej motoryzacji jest bezdyskusyjna.
Raport CARFAX: Polacy auto używane chcą od Niemca
Na czele zestawienia najchętniej weryfikowanych marek znajduje się BMW (9 proc.), tuż za nim plasuje się Audi (8 proc.), a podium zamyka Volkswagen (7 proc.). W pierwszej piątce znajdziemy jeszcze Mercedesa i Forda.
Jak tłumaczy Robert Lewandowski, Business Development Manager CARFAX Polska: "Niemieckie samochody od lat kojarzą się z jakością, solidnością i komfortem. Nawet kilkunastoletnie egzemplarze marek premium, o ile były prawidłowo serwisowane, mogą oferować znacznie lepsze wrażenia z jazdy niż nowsze, ale budżetowe konstrukcje." Dodaje, że dla wielu Polaków posiadanie BMW czy Audi wciąż stanowi symbol statusu.
Hity z drugiej ręki: Co kupujemy najczęściej?
Absolutnymi hitami na rynku wtórnym są:
BMW serii 3
Audi A4
Volkswagen Golf
BMW serii 5
Opel Astra

Niestety, dane CARFAX brutalnie obnażają rzeczywistość. Aż 63 proc. aut, których historię sprawdzali Polacy, miało odnotowane kolizje lub uszkodzenia. Co więcej, 84 proc. pojazdów obciążonych jest różnego rodzaju ryzykami, takimi jak nietypowe wskazania licznika.
Zakup auta używanego. Czy Polacy zmieniają nawyki?
Decyzje zakupowe to często kompromis między marzeniami a realiami finansowymi. Jak tłumaczy Robert Lewandowski, część nabywców świadomie akceptuje fakt, że auto jest powypadkowe i ma duży przebieg, uznając, że w tej cenie i tak lepiej wziąć dobrze wyposażony model z segmentu premium.
Obserwujemy także ciekawą zmianę w budżetach przeznaczanych na zakup samochodu. Kurczy się segment najtańszych aut do 20 tys. zł, a rośnie zainteresowanie pojazdami z przedziału 50-100 tys. zł. To efekt poprawy sytuacji finansowej, ale też kalkulacji, że droższy, ale młodszy i pewniejszy samochód może generować niższe koszty eksploatacji.
Co przyniesie przyszłość? Zdaniem ekspertów, na rynku wtórnym zaczną pojawiać się w większej liczbie samochody elektryczne. W statystykach wyszukiwań obok BMW serii 3 czy Audi A4 coraz częściej zobaczymy Teslę, Hyundaia KONA Electric czy Volkswagena ID.3.

]]></description><media:thumbnail url="https://m.topnewsy.pl/43e03806c1f1dd57a1b745f98cae9114,1500,0,0,0.jpg" /><media:content url="https://m.topnewsy.pl/43e03806c1f1dd57a1b745f98cae9114,1500,0,0,0.jpg" medium="image"><media:title type="html">Po te używane auta sięgamy w Polsce najczęściej.</media:title></media:content></item>
		<item><guid isPermaLink="true">https://topnewsy.pl/9482,pensja-20-tys-zl-a-i-tak-brakuje-chetnych-ten-znany-zawod-wraca-do-lask</guid><link>https://topnewsy.pl/9482,pensja-20-tys-zl-a-i-tak-brakuje-chetnych-ten-znany-zawod-wraca-do-lask</link><pubDate>Wed, 03 Sep 2025 15:03:17 +0200</pubDate><title>Pensja 20 tys. zł, a i tak brakuje chętnych do pracy. Ten &quot;wymarły&quot; zawód wraca do łask</title><description><![CDATA[<img class="type:primaryImage" src="https://m.topnewsy.pl/759203f85691a9065238f9492638c3b3,1000,1000,0,0.jpg" alt="" style="float:left; margin: 0 10px 10px 0;vertical-align:text-top;" />Na rynku pracy coraz wyraźniej widać rosnące zapotrzebowanie specjalistów. Dotyczy to np. zawodu blacharza, który jeszcze dekadę temu był postrzegany jako mało perspektywiczny. Dziś sytuacja uległa całkowitej zmianie. Brakuje fachowców z tej dziedziny, przez blacharze są rozchwytywani, a w serwisach rekrutacyjnych można znaleźć oferty opiewające nawet na 20 tys. zł brutto miesięcznie.

Największym wzięciem w Polsce cieszą się niezmiennie pracownicy fizyczni. Pracę w niektórych zawodach możemy dostać praktycznie od razu, zarabiać porządne pieniądze i mieć perspektywy na przyszłość. Tyczy się to też specjalistycznego fachu w rękach.
Dlaczego brakuje blacharzy?
Jak podaje portal Forsal.pl, niedobór specjalistów obserwowany jest nie tylko w Polsce, ale i w całej Europie. "Jeszcze niedawno uznawany za profesję na wymarciu, dziś ponownie zyskuje na znaczeniu. Z danych EURES, GUS i serwisów rekrutacyjnych wynika, że w całej Europie brakuje osób wykonujących ten zawód" – informuje portal.
Przyczyną jest przede wszystkim starzejąca się kadra oraz niewielkie zainteresowanie młodzieży szkołami branżowymi. Tymczasem motoryzacja, budownictwo i przemysł wciąż potrzebują doświadczonych fachowców.
Ile pieniędzy zarabia blacharz?
Średnie wynagrodzenie w tej branży to obecnie ponad 8 tys. zł brutto. Jednak najlepsi specjaliści otrzymują znacznie więcej – co czwarty zarabia powyżej 12 tys. zł brutto, a oferty pracy w dużych koncernach motoryzacyjnych czy przemyśle stoczniowym sięgają 15–20 tys. zł brutto. Tak wysokie stawki są bezpośrednim pokłosiem rosnącego niedoboru pracowników.
Jak zdobyć dobrze płatną pracę w tym fachu?
Podstawowym warunkiem jest ukończenie 3-letniej szkoły branżowej I stopnia, w której uczniowie nabywają zarówno wiedzę teoretyczną, jak i praktyczne umiejętności podczas warsztatów i staży. 
Edukację kończy egzamin zawodowy MOT.01, który obejmuje diagnostykę i naprawę nadwozi pojazdów samochodowych. Dla dorosłych przewidziano kursy zawodowe, pozwalające na szybkie przekwalifikowanie się i wejście na rynek pracy.
Na czym polega praca blacharza?
Zawód ten opiera się na obróbce i kształtowaniu blachy. W motoryzacji specjaliści naprawiają karoserie samochodowe po wypadkach, w budownictwie zajmują się montażem dachów czy rynien, a w przemyśle wykonują elementy maszyn i kadłuby statków.
Codzienność blacharza to cięcie, gięcie i spawanie metalu, praca w hałasie i pyle, wymagająca siły fizycznej oraz precyzyjnych umiejętności technicznych. Choć dawniej zawód był domeną mężczyzn, dziś coraz częściej decydują się na niego także kobiety – według danych "Forsala" w 2022 roku stanowiły 4 proc. branży.
Stabilność zatrudnienia i przyszłość zawodu blacharza
Praca bywa ciężka i wymagająca, ale oferuje stabilne zatrudnienie, wysokie zarobki oraz możliwość założenia własnego warsztatu. W obliczu rosnącej automatyzacji i sztucznej inteligencji to właśnie fach w ręku daje największą gwarancję bezpieczeństwa zawodowego.

]]></description><media:thumbnail url="https://m.topnewsy.pl/759203f85691a9065238f9492638c3b3,1500,0,0,0.jpg" /><media:content url="https://m.topnewsy.pl/759203f85691a9065238f9492638c3b3,1500,0,0,0.jpg" medium="image"><media:title type="html">W Polsce brakuje blacharzy. Tymczasem w tym zawodzie można zarobić tysiące złotych</media:title></media:content></item>
		<item><guid isPermaLink="true">https://topnewsy.pl/9479,stopy-procentowe-we-wrzesniu-zdecyduja-co-dalej-z-twoim-kredytem-i-ratami</guid><link>https://topnewsy.pl/9479,stopy-procentowe-we-wrzesniu-zdecyduja-co-dalej-z-twoim-kredytem-i-ratami</link><pubDate>Wed, 03 Sep 2025 09:07:40 +0200</pubDate><title>Zdecydowali, co dalej z twoim kredytem i ratami. Jest nowe rozstrzygnięcie</title><description><![CDATA[<img class="type:primaryImage" src="https://m.topnewsy.pl/b507b07d4de1fecd4028e5e6a70f63b2,1000,1000,0,0.jpg" alt="" style="float:left; margin: 0 10px 10px 0;vertical-align:text-top;" />Uwaga analityków i kredytobiorców skierowana była na posiedzenie Rady Polityki Pieniężnej (RPP). Gremium pod przewodnictwem prezesa Narodowego Banku Polskiego (NBP) prof. Adama Glapińskiego znów zdecydowało o stopach procentowych w Polsce.

Ostatnie miesiące przyniosły pozytywne sygnały ekonomiczne. Inflacja spadła, a jej cel wyznaczony przez NBP na 2,5 proc. z dopuszczalnym wahaniem +/- 1 punkt procentowy wydaje się być w zasięgu ręki. Eksperci tłumaczyli, że obserwowana stabilizacja cen to efekt m.in. utrzymania wysokich stóp procentowych w ostatnich latach.
Jednakże ekonomiści zauważali, że wciąż istnieją czynniki ryzyka. Możliwy jest wzrost cen usług, zmiana dynamiki płac. Niepewna jest też sytuacja na rynkach surowców. To wszystko może w każdej chwili zrewidować optymistyczne prognozy.
Stopy procentowe w Polsce. RPP podjęła decyzję
Wrześniowa decyzja RPP nie była więc oczywista. Większość analityków spodziewała się utrzymania stóp procentowych na niezmienionym poziomie i tego, że Rada będzie chciała poczekać na kolejne dane z gospodarki, by upewnić się, że trend dezinflacyjny jest trwały. Wstrzymanie się z obniżkami byłoby również argumentem w celu uniknięcia ewentualnego odbicia inflacji, co mogłoby zniweczyć dotychczasowe wysiłki.
Jednakże nie wykluczano rónież scenariusza, w którym członkowie Rady Polityki Pieniężnej zdecydują się na symboliczne cięcie o 25 punktów bazowych. I po dwudniowym posiedzenie dotyczące stóp procentowych zdecydowano o ich obniżeniu o 0,25 pkt. 
Jak to wpłynie na Polaków?
Dla kredytobiorców: Utrzymanie stóp procentowych oznaczałoby brak zmian w wysokości rat kredytów opartych na wskaźnikach WIBOR. Tymczasem w przypadku zarządzonej właśnie obniżki raty mogą nieznacznie spaść.
Dla oszczędzających: Relatywnie wysokie stopy procentowe wciąż dają szansę na atrakcyjne oprocentowanie lokat i kont oszczędnościowych, choć banki już zaczęły obniżać swoje stawki w oczekiwaniu na dalsze ruchy RPP.

Taki ruch ma być sygnałem wsparcia dla spowalniającej gospodarki, dającym nieco wytchnienia także tym, którzy spłacają raty, pożyczki, a przede wszystkim kredyty hipoteczne.

]]></description><media:thumbnail url="https://m.topnewsy.pl/b507b07d4de1fecd4028e5e6a70f63b2,1500,0,0,0.jpg" /><media:content url="https://m.topnewsy.pl/b507b07d4de1fecd4028e5e6a70f63b2,1500,0,0,0.jpg" medium="image"><media:title type="html">Zapadnie decyzja ws. stóp procentowych.</media:title></media:content></item>
		<item><guid isPermaLink="true">https://topnewsy.pl/9443,czternasta-emerytura-dla-nich-juz-w-sierpniu-inni-musza-poczekac-na-termin</guid><link>https://topnewsy.pl/9443,czternasta-emerytura-dla-nich-juz-w-sierpniu-inni-musza-poczekac-na-termin</link><pubDate>Thu, 28 Aug 2025 13:28:14 +0200</pubDate><title>ZUS ujawnia terminy wypłat &quot;czternastek&quot;. Pierwsze przelewy jeszcze w sierpniu</title><description><![CDATA[<img class="type:primaryImage" src="https://m.topnewsy.pl/6b34b84d597bf032187468940b018d1c,1000,1000,0,0.jpg" alt="" style="float:left; margin: 0 10px 10px 0;vertical-align:text-top;" />Seniorzy lada moment otrzymają dodatkowe świadczenie: 14. emeryturę, znaną też jako "czternastka". ZUS ogłosił harmonogram wypłat, a część emerytów i rencistów zobaczy na koncie dodatkowe pieniądze w tym tygodniu.

Dodatkowe świadczenie, jakim jest czternasta emerytura, to coroczne wsparcie finansowe dla milionów Polaków. W 2025 roku pełna kwota wynosi 1878,91 zł brutto, co odpowiada aktualnej emeryturze minimalnej. Choć oficjalny termin wypłat przypada na początek września, tysiące seniorów otrzyma pieniądze jeszcze w sierpniu.
Harmonogram wypłat 14. emerytury w 2025 roku
Zgodnie z zasadami, "czternastka" wypłacana jest razem z podstawową emeryturą lub rentą, w standardowych terminach. Jednak osoby, które mają przyznany przelew na 1. dzień miesiąca, dostaną środki wcześniej.
Jak wyjaśnia "Business Insider", Zakład Ubezpieczeń Społecznych przekazuje pieniądze bankom i poczcie z wyprzedzeniem, aby zagwarantować ich terminowe dostarczenie. Rzecznik instytucji potwierdza, że przelewy są już przygotowane.
"W najbliższych dniach ZUS rozpocznie wypłatę czternastej emerytury. Dodatkowe świadczenie zostanie przekazane z urzędu, bez konieczności składania wniosków. Pierwsze przelewy otrzyma 674,1 tys. osób, a ich łączna wartość brutto przekroczy 991,2 mln zł" – poinformował Karol Poznański, rzecznik ZUS.
Terminy wypłat w 2025 roku:
do końca sierpnia – dla osób z terminem płatności na 1. dzień miesiąca
5 września (zamiast 6 września, który przypada w sobotę)
10 września
15 września
19 września (zamiast 20 września, który wypada w sobotę)
25 września

Ile wyniesie "czternastka" i komu się należy?
Pełna kwota – 1878,91 zł brutto (1709,81 zł netto) – trafi do osób, których świadczenia nie przekraczają 2900 zł brutto. Wnioski nie są wymagane, wypłata następuje automatycznie.
Dla świadczeniobiorców z wyższymi emeryturami obowiązuje zasada "złotówka za złotówkę", co oznacza, że dodatkowe świadczenie pomniejszane jest o nadwyżkę ponad próg 2900 zł. Przykładowo, jeśli ktoś pobiera emeryturę np. w wysokości 3200 zł brutto, jego "czternastka" zostanie pomniejszona o 300 zł (3200 zł - 2900 zł = 300 zł) i wyniesie 1578,91 zł brutto.
Kto nie dostanie 14. emerytury?
Nie każdy senior będzie mógł liczyć na dodatkowy przelew. ZUS nie wypłaci świadczenia w przypadku:
osób ze zbyt wysokim świadczeniem – powyżej 4728,91 zł brutto, ponieważ po odjęciu nadwyżki kwota spada poniżej ustawowego minimum (50 zł),
emerytów i rencistów z zawieszonym prawem do świadczeń na dzień 31 sierpnia,
osób otrzymujących wyłącznie zagraniczne świadczenia (spoza systemu ZUS i KRUS).

Eksperci przypominają, że próg dochodowy 2900 zł nie został zwaloryzowany, a to oznacza, iż po marcowej waloryzacji część osób przekroczyła tę granicę i dostanie obniżoną "czternastkę" lub straci prawo do niej całkowicie.

]]></description><media:thumbnail url="https://m.topnewsy.pl/6b34b84d597bf032187468940b018d1c,1500,0,0,0.jpg" /><media:content url="https://m.topnewsy.pl/6b34b84d597bf032187468940b018d1c,1500,0,0,0.jpg" medium="image"><media:title type="html">Kiedy wypłata czternastej emerytury? ZUS podał terminy.</media:title></media:content></item>
		<item><guid isPermaLink="true">https://topnewsy.pl/9395,w-2025-roku-prad-znow-zdrozeje-rachunki-moga-byc-wyzsze-nawet-o-20-procent</guid><link>https://topnewsy.pl/9395,w-2025-roku-prad-znow-zdrozeje-rachunki-moga-byc-wyzsze-nawet-o-20-procent</link><pubDate>Mon, 18 Nov 2024 17:03:51 +0100</pubDate><title>Myśleliście, że drożej być nie może? Od przyszłego roku rachunki za prąd pójdą mocno w górę</title><description><![CDATA[<img class="type:primaryImage" src="https://m.topnewsy.pl/288df818d39e88b2e990eee728047bb5,1000,1000,0,0.jpg" alt="" style="float:left; margin: 0 10px 10px 0;vertical-align:text-top;" />W tym roku prąd podrożał, ale na tym nie koniec. W przyszłym roku musimy być przygotowani na jeszcze wyższe rachunki za energię elektryczną. O ile? Tego dokładnie dowiemy się na kolejnym posiedzeniu rządu, ale już teraz wiadomo, że podżyszka może wynieść nawet 20 procent.

Jutro, czyli we wtorek, 19 listopada odbędzie się posiedzenie Rady Ministrów. Do porządku obrad włączono projekt ustawy o cenach energii. Jego celem jest przedłużenie działań osłonowych, które sprawiają, że aż tak bardzo nie odczujemy podwyżek. 
"Zasadniczym elementem tej nowelizacji ma być przedłużenie obowiązywania mechanizmu ceny maksymalnej za energię elektryczną dla odbiorców energii w gospodarstwach domowych, ustalonej na niższym poziomie niż cena, która wynika z zatwierdzonych taryf dla energii elektrycznej przez Prezesa Urzędu Regulacji Energetyki" – podaje Infor.pl.
"A więc tak jak dotąd gospodarstwa domowe płacić będą w 2025 roku 500 zł netto za 1 MWh energii elektrycznej (bez względu na poziom zużycia energii). Także w 2025 roku zawieszone ma być pobieranie opłaty mocowej dla odbiorców w gospodarstwach domowych" – czytamy dalej.
Rząd będzie dopłacał do prądu, ale i tak nasze rachunki mogą być wyższe o nawet o 20 procent
Co nie znaczy, że nasze rachunki mają być takie same jak w tym roku. RMF FM tłumaczy, że "chodzi przedłużenie na przyszły rok obecnych zasad wyliczania rachunków. Spodziewajmy się więc dopłat do produkcji i dystrybucji energii". Jednak w praktyce to oznacza, że nasze rachunki za prąd wzrosną o kilkanaście do 20 procent.
Dziennikarz RMF FM Krzysztof Berenda twierdzi, że rząd chciał porzucić mechanizmy osłonowe w przyszłym roku. Jednak są wtedy wybory prezydenckie, więc wysokie rachunki za prąd mogłyby przekreślić szanse kandydata Platfomy Obywatelskiej, która jest obecnie u władzy.
Przypomnijmy, że prąd jest o wiele droższy od lipca. Wtedy jego ceny zostały "odmrożone", co uderzyło nas po kieszeniach średnio o ok. 30 zł miesięcznie. Senat jednak wprowadził poprawkę, która zwalnia do końca roku część gospodarstw z tzw. opłaty mocowej. 
"Opłata mocowa wynosi dla gospodarstw od 2,66 do 14,90 zł miesięcznie netto w zależności od zużycia energii elektrycznej, zatem na całe drugie półrocze spadek rachunków miałby wynieść od 15,96 do 89,4 zł. Jednak to zaledwie kilkanaście złotych wartości naszego rachunku i nie powstrzyma wzrostu opłat za samą energię i za jej przesył" – podkreślała "Gazeta Pomorska".
By jeszcze bardziej zminimalizować koszty, rząd zaoferował też najbiedniejszym Polakom bony energetyczne. Dopłaty z tego tytułu jednak skończą się w grudniu tego roku. Jeszcze jedynie osoby z niepełnosprawnością korzystające z koncentratora tlenu lub respiratora mogą jeszcze składać wnioski o dofinansowanie rachunków za prąd.

]]></description><media:thumbnail url="https://m.topnewsy.pl/288df818d39e88b2e990eee728047bb5,1500,0,0,0.jpg" /><media:content url="https://m.topnewsy.pl/288df818d39e88b2e990eee728047bb5,1500,0,0,0.jpg" medium="image"><media:title type="html">Rząd będzie dalej dopłacał do prądu, ale i tak nasze rachunki mogą być wyższe o nawet o 20 proc.</media:title></media:content></item>
		<item><guid isPermaLink="true">https://topnewsy.pl/9389,audi-szykuje-masowe-zwolnienia-4-5-tysiaca-osob-straci-prace</guid><link>https://topnewsy.pl/9389,audi-szykuje-masowe-zwolnienia-4-5-tysiaca-osob-straci-prace</link><pubDate>Mon, 18 Nov 2024 16:16:45 +0100</pubDate><title>Czołowy niemiecki koncern moto ogłasza masowe zwolnienia. Załamanie branży w Europie</title><description><![CDATA[<img class="type:primaryImage" src="https://m.topnewsy.pl/8828f7f58aec76e4fb4526c24c1c118b,1000,1000,0,0.jpg" alt="" style="float:left; margin: 0 10px 10px 0;vertical-align:text-top;" />Jedna z najbardziej znanych marek samochodowych, Audi, szykuje się do redukcji etatów. Chce zwolnić aż 15 procent załogi w Niemczech. Oznacza to, że pracę straci 4,5 tysiąca osób. Samo Audi nie podaje dokładnych danych dotyczących planowanych redukcji zatrudnienia.

O tym, że niemiecki potentat samochodowy Audi ma zredukować etaty, informuje "Manager Magazin". Ma zwolnić 15 procent załogi. Oznacza to, że pracę straci 4,5 tys. osób. 
Niemcy. Audi zwolni 4,5 tysiąca osób 
Problemy Audi dotyczą całej branży motoryzacyjnej w Niemczech. Radio Zet przytacza analizę największej w Europie bazy ogłoszeń o pracę, Index Research. Wynika z niej, że od stycznia do października 2024 roku w całych Niemczech ogłoszono około 28 procent mniej stanowisk pracy w porównaniu z podobnym okresem w 2023 roku. 
Jeszcze gorzej te dane przedstawiają się w perspektywie kilku lat. To spadek rzędu 40 procent. Dane Index Advertisement pokazują gwałtowny spadek ofert pracy dla informatyków i menedżerów. Liczba ogłoszeń spadła o 44 procent. W branży moto szczególnie ucierpiał obszar badań i rozwoju. Tu nastąpił spadek o 57 procent. W tym sektorze Audi chce obciąć nawet 2000 etatów. 

W artykule "Manager Magazin" jest wypowiedź Jürgena Grenza, dyrektora generalnego Index Research. Uważa on, że załamanie na rynku motoryzacyjnym w Europie podyktowane jest coraz większymi cenami energii i rosnącą konkurencją ze strony Chin. 
Warto dodać, że w trzecim kwartale 2024 roku Grupa Volkswagen, do której należy Audi, osiągnęła znacznie mniejszy zysk niż w 2023 roku. Według najnowszych danych zysk operacyjny od lipca do września wyniósł 106 milionów euro. 




]]></description><media:thumbnail url="https://m.topnewsy.pl/8828f7f58aec76e4fb4526c24c1c118b,1500,0,0,0.jpg" /><media:content url="https://m.topnewsy.pl/8828f7f58aec76e4fb4526c24c1c118b,1500,0,0,0.jpg" medium="image"><media:title type="html">Koncern Audi zwolni 4,5 tysiąca osób.</media:title></media:content></item>
		<item><guid isPermaLink="true">https://topnewsy.pl/9380,mr-diy-wchodzi-do-polski-pierwszy-sklep-w-tym-tygodniu-gdzie-go-otworza</guid><link>https://topnewsy.pl/9380,mr-diy-wchodzi-do-polski-pierwszy-sklep-w-tym-tygodniu-gdzie-go-otworza</link><pubDate>Mon, 18 Nov 2024 15:29:08 +0100</pubDate><title>Nowy gigant handlowy wchodzi do Polski. Pierwszy sklep otworzy w tym tygodniu</title><description><![CDATA[<img class="type:primaryImage" src="https://m.topnewsy.pl/abc91527fa60475923aab4c49b1f37d1,1000,1000,0,0.png" alt="" style="float:left; margin: 0 10px 10px 0;vertical-align:text-top;" />Jak już informowaliśmy w Top Newsach, do Polski wkracza światowy gigant handlowy z Malezji. Chodzi o sieć MR. DIY, która w Azji ma swoją ugruntowaną pozycję, a teraz planuje podbój Europy. Już w tym tygodniu otworzy swój pierwszy sklep z narzędziami i innymi akcesoriami domowymi. Wiadomo, gdzie w pierwszej fazie powstaną sklepy tej marki.

Pierwsze sklepy MR.DIY otworzy w galeriach handlowych. Wiadomo, że sieć z Malezji będzie konkurować z Pepco i Action, czyli sieci, które zyskały popularność w Polsce. 
Teraz ma im przybyć nowy konkurent. Pierwszy sklep MR. DIY zadebiutuje 23 listopada w Centrum Handlowym Platan w Zabrzu. 
Po sklepie w Zabrzu wiadomo też, gdzie sieć planuje kolejne otwarcia. Będą to między innymi: 
Galerii Bronowice w Krakowie, 
Focus Mall w Piotrkowie Trybunalskim, 
w Bielsku-Białej. 



Warto dodać, że Polska będzie jednym z pierwszych rynków, na którym pojawią się sklepy malezyjskiej sieci dyskontów. Sklepy marki MR. DIY już działają w Hiszpanii (24 lokalizacje) i w Turcji (113 placówek). 

Łącznie sieć ma sklepy w 12 państwach, głównie w państwach Azji. Najwięcej placówek posiada we własnej ojczyźnie, Malezji, bo 1,2 tysiąca.  
Dlaczego MR. DIY wchodzi do Polski?
Portal Spożywczy cytuje Leo Gana, odpowiedzialnego za rozwój MR. DIY. Uważa on Polskę za atrakcyjny rynek o stabilnych warunkach rozwoju. 

– Rynek polski charakteryzuje się wzrostem obrotów najemców i rosnącą odpowiedzialnością obiektów handlowych. Jesteśmy zadowoleni z potencjału w segmencie "dom i ogród", co daje nam solidne podstawy do zrównoważonego rozwoju – powiedział przedstawiciel malezyjskiej sieci. 

Co oferuje MR. DIY? 
Pisaliśmy o tym również w Top Newsach. MR. DIY oferuje około 20 tysięcy produktów w 10 kategoriach: sprzęt, artykuły gospodarstwa domowego, sprzęt elektryczny, wyposażenie wnętrz, akcesoria samochodowe, artykuły papiernicze i sportowe, zabawki, prezenty, akcesoria komputerowe i mobilne oraz biżuteria i kosmetyki. 

Hasło sieci MR. DIY to "Always low prices", co po angielsku oznacza "zawsze niskie ceny". I także w ten sposób marka będzie chciała pozyskać klientów w Polsce. 


]]></description><media:thumbnail url="https://m.topnewsy.pl/abc91527fa60475923aab4c49b1f37d1,1500,0,0,0.png" /><media:content url="https://m.topnewsy.pl/abc91527fa60475923aab4c49b1f37d1,1500,0,0,0.png" medium="image"><media:title type="html">MR D.I.Y. wchodzi do Polski. W tym tygodniu zostanie otwarty pierwszy sklep.</media:title></media:content></item>
		<item><guid isPermaLink="true">https://topnewsy.pl/9377,nowy-podatek-od-1-stycznia-dla-duzych-firm-koszt-poniosa-zwykli-polacy</guid><link>https://topnewsy.pl/9377,nowy-podatek-od-1-stycznia-dla-duzych-firm-koszt-poniosa-zwykli-polacy</link><pubDate>Mon, 18 Nov 2024 15:06:10 +0100</pubDate><title>Oni będą mieli do zapłacenia nowy podatek. Koszty poniosą jednak wszyscy Polacy</title><description><![CDATA[<img class="type:primaryImage" src="https://m.topnewsy.pl/0da9afff6b6c31d2dfe429353a962a95,1000,1000,0,0.jpg" alt="" style="float:left; margin: 0 10px 10px 0;vertical-align:text-top;" />Od 1 stycznia 2025 roku w życie wejdzie nowy podatek minimalny, czyli tzw. globalny CIT. Będzie dotyczył tylko największych firm, których roczne przychody przekraczają 750 mln euro. Problem w tym, że przez decyzję rządu Donalda Tuska, tak naprawdę koszt poniosą zwykli podatnicy.

Teoretycznie wprowadzenie w Polsce globalnego CIT-u powinno głównie zainteresować szefów korporacji, a my, zwykli zjadacze chleba, moglibyśmy się z tego tylko cieszyć. 
Zgodnie z wytycznymi Unii Europejskiej ma to bowiem uderzyć w największe firmy, które działają w danym kraju, ale rozliczają się w tzw. rajach podatkowych i skarb państwa nic z tego nie ma.
Największe firmy zapłacą większy podatek w 2025 roku
"Projekt tzw. globalnego podatku CIT 15 proc. miałby ukrócić wykorzystywanie kroczków prawnych przez wielkie korporacje, które obecnie całkiem efektywnie unikają płacenia podatków. System miałby sprawić, że firmy zapłacą daninę w kraju, w którym wygenerowały zysk – a nie tam, gdzie akurat mają siedzibę" – informowało InnPoland.
Polska długo unikała tego podatku. Miał zostać wprowadzony z początkiem 2024 roku, ale w końcu wejdzie w życie 1 stycznia 2025 roku. Komisja Europejska aż złożyła na nas (ale i Hiszpanię, Portugalię i Cypr) skargę do Trybunału Sprawiedliwości UE za taką "obsuwę".
Dlaczego nasz rząd tak długo zwlekał? W obawie przed tym, że globalny CIT odstraszy największe korporacje przed inwestowaniem w Polsce. Ministerstwo Rozwoju i Technologii chciało przez ten czas przygotować krajowy projekt, który otworzy furtkę, a raczej wrota dla gigantów. 
Rząd idzie na rękę największym korporacjom w sprawie globalnego CIT. Będą dostawać granty finansowane przez zwykłych podatników
Polskie władze wpadły na pomysł grantu gotówkowego, który ma zatrzymać i przyciągnąć największe spółki do naszego kraju. Będzie to rodzaj ulgi podatkowej i to nie tylko dla firm objętych globalnym CIT-em.
– Chcemy zamienić ulgę podatkową na coś, co ja roboczo nazywam cash grant, czyli zwrot gotówkowy, który na koniec dnia będzie tym samym, co ulga podatkowa albo bardzo zbliżonym (…). Jest to ewidentnie chęć utrzymania ulg inwestycyjnych pomimo wprowadzenia podatku globalnego – mówił w TVN24 dyrektor departamentu rozwoju inwestycji w MRiT Maciej Żukowski.
"Super Express" jednak zauważa, że na dobrą sprawę globalny CIT w Polsce nie będą opłacać milionerzy, ale... wszyscy płacący podatki. "Rząd sam pozbawia się dochodów budżetowych. Do tego granty będą wypłacane z budżetu, więc finalnie zapłacą za nie obywatele" – czytamy w artykule.
Od nowego roku rząd planuje też wprowadzić inną zmianę, tym razem korzystniejszą dla zwykłych Kowalskich. Każdy na umowie o pracę będzie musiał przejść dodatkowe badania lekarskie. To będzie rewolucja łącząca medycynę pracy z profilaktyką zdrowotną.

]]></description><media:thumbnail url="https://m.topnewsy.pl/0da9afff6b6c31d2dfe429353a962a95,1500,0,0,0.jpg" /><media:content url="https://m.topnewsy.pl/0da9afff6b6c31d2dfe429353a962a95,1500,0,0,0.jpg" medium="image"><media:title type="html">Rząd idzie na rękę największym korporacjom w sprawie globalnego CIT. Koszt poniosą zwykli obywatele</media:title></media:content></item>
		<item><guid isPermaLink="true">https://topnewsy.pl/9374,nowa-usluga-poczty-polskiej-przed-swietami-chodzi-o-prezenty-spoza-ue</guid><link>https://topnewsy.pl/9374,nowa-usluga-poczty-polskiej-przed-swietami-chodzi-o-prezenty-spoza-ue</link><pubDate>Mon, 18 Nov 2024 13:52:56 +0100</pubDate><title>Poczta Polska wprowadza nową usługę. Odprawa celna przed Świętami Bożego Narodzenia</title><description><![CDATA[<img class="type:primaryImage" src="https://m.topnewsy.pl/894e5fa838d5060fa5449472b36573cf,1000,1000,0,0.jpg" alt="" style="float:left; margin: 0 10px 10px 0;vertical-align:text-top;" />Gdy zamawiamy prezenty spoza Unii Europejskiej, trzeba sprostać obowiązkowi celnemu. Poczta Polska uruchomiła nową usługę kompleksowej obsługi, dzięki której klienci mają uniknąć dodatkowych opłat i formalności, z którymi nie będą potrafili sami się uporać.

Polacy często wybierają zakupy przez internet, zwłaszcza w okresie przed Świętami Bożego Narodzenia. Spora grupa klientów wybiera zakup prezentów u sprzedawców spoza Unii Europejskiej – podaje serwis dlahandlu.pl. 
Odprawa celna Poczty Polskiej. O co chodzi? 
Dzięki odprawie celnej Poczty Polskiej można bez problemów dostać swoje zamówienia także z najdalszych zakątków świata. Będzie to możliwe, gdy dopełnimy wszystkie formalności w jednym miejscu – podaje Poczta Polska. 

Warto wiedzieć, że Poczta Polska od 2021 roku realizuje odprawy celne w pakiecie VAT e-commerce. Co to znaczy? Że można taką odprawę zrealizować do wartości, która nie przekracza 150 euro. 
Nowa usługa oznacza korzystanie z szybkiego i prostego sposobu procesu obsługi przesyłek. Pozwala to zaoszczędzić czas i uniknąć formalności, w których wielu z nas nie czuje się pewnie. 

Klienci Poczty Polskiej mogą przy tym liczyć na pełne wsparcie specjalistów. Eksperci ci mają zajmować się wszystkimi aspektami odprawy celnej. Wchodzi w to zakres przygotowania i złożenia niezbędnej dokumentacji. 
Jak działa odprawa celna Poczty Polskiej? 
Klienci dostają zawiadomienia o nadejściu przesyłki wraz z informacjami, jakie kroki trzeba podjąć, by wygodnie odprawić przesyłkę za pośrednictwem Poczty Polskiej. Dostaniemy też dokładne wyliczenie kosztów. 
Warto zaznaczyć, że opłaty za realizację odprawy celnej przez Pocztę Polską to obecnie jedne z najniższych, które są oferowane na rynku – podaje dlahandlu.pl. 
Poczta umożliwia też nadawanie przesyłek w dowolnym, nawet najtańszym kierunku. Korzystający z jej usług będą mieli możliwość skorzystania z takich usług jak paczka pocztowa, list zwykły, list polecony, list z zadeklarowaną wartością czy Global Express. 
Poczta pracuje obecnie nad rozszerzeniem oferty o usługę zapewniającą kompleksowe wsparcie celne przesyłek, które są kierowane poza granice UE. 


]]></description><media:thumbnail url="https://m.topnewsy.pl/894e5fa838d5060fa5449472b36573cf,1500,0,0,0.jpg" /><media:content url="https://m.topnewsy.pl/894e5fa838d5060fa5449472b36573cf,1500,0,0,0.jpg" medium="image"><media:title type="html">Poczta Polska wprowadza nową usługę.</media:title></media:content></item>
		<item><guid isPermaLink="true">https://topnewsy.pl/9347,od-1-stycznia-bedzie-nowy-wymog-za-zlamanie-przepisu-grozi-5-tys-zl-kary</guid><link>https://topnewsy.pl/9347,od-1-stycznia-bedzie-nowy-wymog-za-zlamanie-przepisu-grozi-5-tys-zl-kary</link><pubDate>Fri, 15 Nov 2024 15:42:39 +0100</pubDate><title>Czy tego chcemy, czy nie, od 1 stycznia będzie taki wymóg. Za złamanie przepisu grozi 5 tys. zł kary</title><description><![CDATA[<img class="type:primaryImage" src="https://m.topnewsy.pl/bcc45bc2e825bf67c3905af116cd72ec,1000,1000,0,0.jpg" alt="" style="float:left; margin: 0 10px 10px 0;vertical-align:text-top;" />Przedsiębiorcom udało się wywalczyć w Ministerstwie Finansów przesunięcie tego obowiązku aż o 2,5 roku. Mowa o integracji kas fiskalnych z terminalami płatniczymi. Jeszcze do końca tego roku za niespełnienie wymogu współpracy tych urządzeń nie grożą żadne kary. Wszystko się zmieni 1 stycznia 2025 roku.

Nowelizacja ustawy (z dnia 6 marca 2018 r. – Prawo przedsiębiorców) została stworzona w 2021 roku, czyli jeszcze za czasów poprzedniego rządu w ramach projektu Polski Ład. 
Zakładała, że od 1 lipca 2022 r. przedsiębiorcy mieli być zobowiązani do zapewnienia współpracy kas rejestrujących online (w tym tzw. kas wirtualnych) z terminalami płatniczymi, zgodnie z wymaganiami technicznymi dla kas rejestrujących.
Kontrowersyjny obowiązek integracji kas z terminalami został odroczony o 2,5 roku. Przedsiębiorcy dalej nie są na to gotowi
Wywołało to sprzeciw świata biznesu. Portal prawo.pl cytował wtedy przedstawicieli przedsiębiorców, którzy zwracali uwagę na różne problemy natury technicznej. 
Ogólnie można je podsumować tym, że "różnorodność używanych urządzeń (w tym producentów) na rynku typu terminal płatniczy, nie pozwala na pełną integrację z używanymi przez podatników kasami rejestrującymi".
Ministerstwo Finansów pochyliło się nad prośbami i postanowiło odroczyć ten obowiązek, by przedsiębiorcy mogli na spokojnie np. zmodyfikować lub kupić nowe urządzenia. Aczkolwiek i tak uważano, że ten proces powinien być rozłożony na wiele lat i nie wszystkie problemy zostaną wyeliminowane (chodzi np. o niestabilność połączeń internetowych).
Pomysł integracji kas i terminali miał być potem zupełnie porzucony, ale mijały kolejne miesiące i nic z tym nie zrobiono, a koniec tego roku już za pasem. Tak więc na chwilę obecną obowiązek ma wejść w życie 1 stycznia 2025 roku.
Nowy obowiązek ma wejść w życie 1 stycznia 2025 roku. Jest jednak światełko w tunelu
Portal cashless.pl jednak donosi, że posłowie i senatorzy przegłosowali korzystną dla przedsiębiorców poprawkę, która tylko czeka na podpis prezydenta. 
Może wydłużyć odroczenie o kolejne trzy miesiące, czyli do końca marca 2025 roku. Wciąż jednak nieubłaganie zbliża się ostateczny termin i podatnicy mogą trzymać tylko kciuki, by Ministerstwo Finansów przez ten czas napisało ustawę znoszącą ten obowiązek.
W innym razie, jeśli przedsiębiorcy nie będą mieć zintegrowanych kas online z terminalami płatniczymi, będzie mogła zostać na nich nałożona kara administracyjna w wysokości 5 tys. złotych. I to nawet kilka razy, jeśli dalej nie zainstalują odpowiedniego rozwiązania.
Warto też dodać, że obowiązek dotyczy tylko przedsiębiorców, którzy mają terminale. Jeśli mają kasy online, ale płatność za towar lub usługę jest dokonywana inną formą, np. przelewem, to nie muszą się martwić tymi zmianami.

]]></description><media:thumbnail url="https://m.topnewsy.pl/bcc45bc2e825bf67c3905af116cd72ec,1500,0,0,0.jpg" /><media:content url="https://m.topnewsy.pl/bcc45bc2e825bf67c3905af116cd72ec,1500,0,0,0.jpg" medium="image"><media:title type="html">Kontrowersyjny obowiązek integracji kas z terminalami został odroczony o 2,5 roku. Ma wejść w życie 1 stycznia 2025 r.</media:title></media:content></item>
		<item><guid isPermaLink="true">https://topnewsy.pl/9335,kumulacja-w-lotto-rozbita-szczesliwiec-wygral-4-banki-jakie-byly-liczby</guid><link>https://topnewsy.pl/9335,kumulacja-w-lotto-rozbita-szczesliwiec-wygral-4-banki-jakie-byly-liczby</link><pubDate>Fri, 15 Nov 2024 10:40:57 +0100</pubDate><title>Kumulacja w Lotto rozbita. Jedna osoba trafiła szóstkę... i już nie musi pracować do końca życia</title><description><![CDATA[<img class="type:primaryImage" src="https://m.topnewsy.pl/668721860c7322ba4d2126e41825cd0b,1000,1000,0,0.jpg" alt="" style="float:left; margin: 0 10px 10px 0;vertical-align:text-top;" />W czwartkowym losowaniu Lotto padła jedna główna wygrana. Ze względu na to, że to była kumulacja, uzbierała się z tego góra pieniędzy. Ponad 4 miliony złotych. Nawet po odliczeniu podatku i tak zostanie tego tyle, że szczęśliwiec nie musi już pracować do końca życia.

W tym tygodniu kilku Polaków stało się z dnia na dzień milionerami. Marek Wojtuń odpowiedział na ostatnie pytanie w teleturnieju "Milionerzy" i zgarnął główną nagrodę: okrągły milion złotych. To już ósma taka wygrana w tym teleturnieju.
Z kolei w Eurojackpot we wtorek (12 listopada) padły dwie wygrane trzeciego stopnia w wysokości ponad miliona złotych. Szczęśliwe okazały się takie liczby: 2, 3, 34, 38, 49 oraz 10 i 11. A to i tak "nic", bo kumulacja rośnie i wynosi już... 520 mln złotych.
Szczęśliwiec skreślił szóstkę w Lotto i wygrał 4 bańki. Na ile lat mogą starczyć takie pieniądze?
Lotto to inny rodzaj gry liczbowej i na mniejszą skalę, więc i nagrody są mniejsze. Wciąż jednak robią wrażenie. Szczególnie wtedy, gdy skumuluje się pula pieniędzy. W czwartek (14 listopada) wylosowano takie liczby: 1, 20, 35, 36, 44 i 47.
Tylko jedna osoba skreśliła je właściwie. Tym samym wygrała dokładnie 4 027 772,90 zł. Po odliczeniu 10-procentowego podatku, zostanie jej ok. 3,6 mln zł. Do rekordu jednak sporo brakuje. Ten padł w 2017 roku w Skrzyszowie i wynosił astronomiczne 36,7 mln zł.
To i tak nadal ogromna suma pieniędzy, nawet jeśli weźmiemy pod uwagę obecne przeciętne zarobki w Polsce: 8161,62 zł miesięcznie brutto, czyli ok. 5,9 tys. na rękę.  Tak więc ok. 70 tys. zł na rok. Brutto. Mając 3,6 miliona złotych na koncie, można wydawać sobie 90 tys. rocznie przez... 40 lat. Jeśli więc zwycięzca ma 30 lat i nie szasta pieniędzmi, może już sobie spokojnie iść na emeryturę.
Z kolei dzięki wygranej Lotto Plus (za dopłatą można wytypować więcej niż 6 liczb, które też są brane pod uwagę), Polska doczekała się kolejnego milionera. Liczby 6, 15, 23, 35, 38 i 41 przyniosły jednemu zwycięzcy dokładnie 1 mln zł. Poniżej tabelki z wynikami z 14 listopada 2024 roku:
Przez to, że kumulacja w Lotto została rozbita, kolejnym razem (czyli jutro) można wygrać "tylko" 2 mln złotych. Losowania odbywają się we wtorki, czwartki i soboty o godzinie 22:00. 

]]></description><media:thumbnail url="https://m.topnewsy.pl/668721860c7322ba4d2126e41825cd0b,1500,0,0,0.jpg" /><media:content url="https://m.topnewsy.pl/668721860c7322ba4d2126e41825cd0b,1500,0,0,0.jpg" medium="image"><media:title type="html">Szczęśliwiec skreślił szóstkę w Lotto i wygrał 4 bańki.</media:title></media:content></item>
		<item><guid isPermaLink="true">https://topnewsy.pl/9314,czesi-szturmuja-polskie-sklepy-ten-produkt-luksusowy-jest-u-nas-tanszy</guid><link>https://topnewsy.pl/9314,czesi-szturmuja-polskie-sklepy-ten-produkt-luksusowy-jest-u-nas-tanszy</link><pubDate>Thu, 14 Nov 2024 12:23:10 +0100</pubDate><title>Czesi szturmują polskie markety w poszukiwaniu tego &quot;produktu luksusowego&quot;. Zazdroszczą nam ceny</title><description><![CDATA[<img class="type:primaryImage" src="https://m.topnewsy.pl/4f1f00e40f600cfcafaee8232aebec85,1000,1000,0,0.jpg" alt="" style="float:left; margin: 0 10px 10px 0;vertical-align:text-top;" />Możemy narzekać na ceny w Polsce, ale możemy pocieszać się, że... inni mają drożej. Przynajmniej jeśli chodzi o masło. Dla Czechów stało się, cytując, "produktem luksusowym". Kostki kosztują tam nawet 12 zł. Dlatego nasi południowi sąsiedzi robią sobie wycieczki do polskich marketów.

Niedawno pisaliśmy w TopNewsach o tym, że masło w Polsce drożeje na potęgę. W zwykłych sklepach już przekroczyło barierę 10 zł. Jednak w marketach wciąż jego cena utrzymuje się w okolicach 8 złotych. A jeśli trafimy na promkę, to wyjdzie nas to jeszcze taniej.
Czesi robią "pielgrzymki" do Polski po masło. U nas nawet bez promocji jest tańsze niż w tamtejszych marketach.
Czesi, którzy mieszkają niedaleko granicy, również robią weekendowe wypady do np. polskich Biedronek, by skorzystać z okazji. Czasem jednak muszą obejść się smakiem, bo... nasi rodacy ich ubiegają.
– Przyjeżdżamy tu raz na dwa tygodnie na większe zakupy, ale dziś pojechałyśmy głównie po masło na ciastka. Według ulotki – powiedziała portalowi denik.cz Dagmara, która wybrała się na zakupy do Biedronki w Rybniku razem z sąsiadką. Były też w pobliskich Gorzycach, ale masła ostatecznie nie kupiły, bo pudełka z promocjami były już puste.
Portal opisuje, że w internecie możemy zobaczyć sporo memów wyśmiewających tę sytuację. Czesi szydzą, że kiedyś szampan i kawior był produktem luksusowym, a teraz jest nim chleb z masłem. Internauci dzielą się też przepisami na masło w domowych warunkach. Możemy też zobaczyć filmik, który przywodzi na myśl niektóre polskie "wojny marketowe".

                    
                        
                    
                
                    
                        
                    
                Portal novinky.cz pisze już w nagłówku, że Czesi "zazdroszczą" nam cen. Głównie produktów mlecznych. Przyjeżdżają tu też po np. jogurty, ale przede wszystkim masło.
"Jeśli nie ma promocji, masło można kupić w polskich supermarketach za siedem-osiem złotych. Ale ma o 50 gramów mniej niż zwykle w czeskich sklepach" – czytamy w artykule. Dla porównania w hipermarkecie Albert przy granicy za 250 gramów masła Czesi płacą 69,90 koron, czyli 12 złotych. Większa kostka, ale i tak wychodzi więcej za gram.
Dziennikarze radzą, by zwracać uwagę na zawartość samego tłuszczu (im mniej, tym jest tańsze, ale i gorsze). Jeden z ekspertów twierdzi, że masło w Polsce jest tańsze, bo i zarobki są niższe, co przekłada się na ceny produktów. Inny z kolei uważa, że masło w Czechach drożeje, bo mleko ma coraz mniejszą zawartość tłuszczu. 

                    
                        
                    
                – Na tę samą ilość masła potrzeba więcej mleka, więc masło jest droższe. To, czy spadek jakości mleka krów mlecznych jest spowodowany globalnym ociepleniem, jest pytaniem do innych ekspertów – powiedział ekspert ds. marketingu Robert Le Veneur.
Dlaczego masło drożeje? Bo produkuje się mniej mleka, ale to bardziej złożony problem
Problem jest jednak o wiele szerszy i wykraczający poza Unię Europejską. Faktycznie jego głównym źródłem są wyższe ceny mleka, głównego składnika masła (i wielu innych produktów, które przez to też drożeją). Produkuje się go po prostu mniej, a jak czegoś jest mniej, to wzrasta jego wartość.
Już w pierwszej połowie 2024 roku zaobserwowano niską dynamiką produkcji mleka na kluczowych rynkach w m.in. USA, Argentynie i Nowej Zelandii (ten kraj odpowiada za połowę światowego eksportu masła). Ma to wpływ na globalne ceny. To jednak nie jedyny powód.
– W największym skrócie: kiedy produkujemy masło to w procesie produkcji powstaje również odtłuszczone mleko w proszku. Ostatnio są duże problemy ze zbytem odtłuszczonego mleka w proszku i jego cena jest bardzo niska – wyjaśniał w "Fakcie" Jakub Olipra ekonomista banku Credit Agricole.
Dlatego mleczarniom bardziej opłacało się produkować sery i serwatkę, zamiast masła i odtłuszczonego mleko w proszku. – Nie pomogła tutaj również relatywnie niska produkcja mleka wśród największych światowych eksporterów produktów mlecznych na świecie – dodała ekspert.
Co jeszcze ciekawsze, rolnicy wcale nie zarabiają więcej. Ceny w skupach są bowiem cały czas niemal takie same, choć też wzrosły przez miesiąc o 8 gr/litr (rolnicy otrzymują obecnie w większości województw ponad 2 zł za litr mleka). Wychodzi więc na to, że to sklepy narzucają taką marżę.
– Nadchodzi zima, więc krowy nie są już wyprowadzane na łąki. To przekłada się na wyższe koszty utrzymania zwierząt. Dodajmy, że przez wcześniejszą suszę, trzeba więcej płacić za paszę. Cena mleka w skupie jest na stałym poziomie, z lekką tendencją rosnącą – mówił jakiś cza temu Janusz Walczak, wiceprzewodniczący NSZZ Rolników Indywidualnych "Solidarność" Województwa Kujawsko-Pomorskiego.
Wysokie ceny to też zasługa sklepów, które narzucają wyższą marżę, ale to też nie bierze się tylko i wyłącznie z chęci zysku. To też pokłosie wyższych kosztów energii, opakowań, transportu i pensji.

]]></description><media:thumbnail url="https://m.topnewsy.pl/4f1f00e40f600cfcafaee8232aebec85,1500,0,0,0.jpg" /><media:content url="https://m.topnewsy.pl/4f1f00e40f600cfcafaee8232aebec85,1500,0,0,0.jpg" medium="image"><media:title type="html">Czesi przyjeżdżają do Polski po masło. U siebie nieraz muszą walczyć na promocjach</media:title></media:content></item>
		<item><guid isPermaLink="true">https://topnewsy.pl/9281,polska-marka-odziezowa-splajtowala-siec-wycofuje-sie-z-galerii-handlowych</guid><link>https://topnewsy.pl/9281,polska-marka-odziezowa-splajtowala-siec-wycofuje-sie-z-galerii-handlowych</link><pubDate>Wed, 13 Nov 2024 11:39:20 +0100</pubDate><title>Polska marka odzieżowa splajtowała. Sieć znika z galerii handlowych</title><description><![CDATA[<img class="type:primaryImage" src="https://m.topnewsy.pl/f7cedb8c07b06504a88dc7377c53ab55,1000,1000,0,0.jpg" alt="" style="float:left; margin: 0 10px 10px 0;vertical-align:text-top;" />W ostatnich miesiącach coraz częściej słyszymy o bankructwach różnych sieci sklepów. Tym razem ten los spotkał markę odzieżową Active MG z Kielc, która miała placówki w całym kraju i prowadziła też sprzedaż w internecie. Na polskim rynku funkcjonowała od ponad ćwierć wieku.

Parę dni temu w TopNewsach mogliście przeczytać o upadku polskiej sieci drogerii Natura. Otworzyła się w Polsce w 1997 r. i przez ten czas zyskała grono wiernych klientek. Teraz została sprzedana niemieckiemu funduszowi Mutares. Sklepy co prawda zupełnie nie znikną, ale nie będą już w polskich rękach.
Polska marka Active kończy działalność po ponad 25 latach. Miała sieć sklepów odzieżowych w całym kraju
Przyszłość Active MG nie rysuje się jednak w takich barwach. Sąd w Kielcach ogłosił upadłość właściciela marki, która oferuje odzież i obuwie sportowe. W sklepach Active można było kupić rzeczy od Adidasa, Nike'a, Pumy czy Reeboka. 
Active zostało założone w 1998 roku w Kielcach. Od tamtego czasu placówki sieci pojawiły się w wielu galeriach handlowych m.in. w Focus Mall w Piotrkowie Trybunalskim oraz Posnanii w Poznaniu. W 2008 r. firma uruchomiła też sklep internetowy.
Jednak w 2022 roku Active odnotowało spadek przychodów o 58 procent w porównaniu z poprzednim rokiem, co mogło być spowodowane m.in. pandemią i lockdownami. Starta netto wyniosła wtedy niemal 7 mln złotych.
"Pomimo rozpoznawalności i rozbudowanej sieci sprzedaży detalicznej, firma nie zdołała uniknąć problemów finansowych, które szczególnie dotknęły sektor handlu w Europie. Liczne europejskie sieci odzieżowe i obuwnicze również zmagają się z podobnymi trudnościami, co przełożyło się na falę bankructw" – podaje "Wprost".
Dotyczy to szczególnie sklepów w galeriach handlowych, które są coraz droższe w utrzymaniu. Można jednak zaobserwować ogólny rosnący trend bankructw w Polsce. Tylko w trzech pierwszych kwartałach tego roku 331 firm ogłosiło upadłość, czyli o 10 procent więcej niż w zeszłym roku.

]]></description><media:thumbnail url="https://m.topnewsy.pl/f7cedb8c07b06504a88dc7377c53ab55,1500,0,0,0.jpg" /><media:content url="https://m.topnewsy.pl/f7cedb8c07b06504a88dc7377c53ab55,1500,0,0,0.jpg" medium="image"><media:title type="html">Kolejna polska sieć ogłasza upadłość. Sklepy Active były w całej Polsce</media:title></media:content></item>
		<item><guid isPermaLink="true">https://topnewsy.pl/9203,action-nowe-promocje-tygodnia-mozna-kupic-dwie-kamery-obrotowe</guid><link>https://topnewsy.pl/9203,action-nowe-promocje-tygodnia-mozna-kupic-dwie-kamery-obrotowe</link><pubDate>Thu, 07 Nov 2024 15:16:19 +0100</pubDate><title>Action kusi tanią elektroniką. Można upolować dwie świetne promocje</title><description><![CDATA[<img class="type:primaryImage" src="https://m.topnewsy.pl/76183b04de9b5beea02efc0fb1768dbb,1000,1000,0,0.jpg" alt="" style="float:left; margin: 0 10px 10px 0;vertical-align:text-top;" />Holenderska sieć Action w ostatnim czasie stała się znana z wielu promocji. Między innymi często zdarza jej się oferować okazje na tanią elektronikę. Takie można znaleźć w najnowszej promocji tygodnia.

W najnowszej promocji tygodnia Action można znaleźć dwie kamery. Okazje są dostępne do 12 listopada. 
Action. Promocja na kamerę obrotową LSC Smart Connect zewnętrzną 
Pierwsza z nich to kamera obrotowa LSC Smart Connect do użytku na zewnątrz. Standardowa cena kamery to 159 złotych, ale teraz można ją kupić w Action za 122,99 zł, a to o 22 proc. taniej. 
Pozwala na monitorowanie każdego pomieszczenia, gdy kogoś nie ma w domu. Kamerę można obsługiwać za pomocą bezpłatnej aplikacji MSC. Kamera jest wyposażona w funkcję wykrywania ruchu, alarm syrenowy i ustawienia prywatności. Dzięki niej można obserwować choćby to, co robią nasze zwierzęta pod nieobecność właściciela. 

Kamera może monitorować każde pomieszczenie na zewnątrz i jest alternatywą dla kosztownych systemów monitoringu. Sprzęt będzie odpowiedni dla właścicieli domów z ogrodem, większych gospodarstw z kilkoma zabudowaniami, domku na działce czy osobnego garażu. Ofertę znajdziemy na stronie sieci Action. 
Action. Promocja na kamerę obrotową LSC Smart Connect wewnętrzną 
Z kolei kamera obrotowa do użytku wewnętrznego jest objęta jeszcze większą obniżką w Action. Będzie przydatna w pomieszczeniach, a jej cena w promocji to tylko 78,99 zł. Tradycyjna cena wynosiła 109 zł. 
Kamerka ma zasięg do 5 metrów i można ją łatwo zintegrować z domową siecią Wi-Fi, a sterować, tak jak kamerą zewnętrzną, za pomocą aplikacji. Kamera obraca się o 355° i przechyla o 180°. W ten sposób łatwo będziemy mieli podgląd tego, co dzieje się w domu. 

Kamera jest wyposażona w tryb noktowizyjny, który sprawdzi się w nocy przy wyłączonych światłach. Włącza się, gdy wykryje ruch. Będzie odpowiednia do śledzenia zachowania dziecka w nocy, na przykład tego, czy śpi w łóżku. Obraz można zachować na karcie microSD i potem obejrzeć. Ofertę na kamerę można znaleźć na stronie Action. 


]]></description><media:thumbnail url="https://m.topnewsy.pl/76183b04de9b5beea02efc0fb1768dbb,1500,0,0,0.jpg" /><media:content url="https://m.topnewsy.pl/76183b04de9b5beea02efc0fb1768dbb,1500,0,0,0.jpg" medium="image"><media:title type="html">Dwie promocje na tanią elektronikę w Action.</media:title></media:content></item>
		<item><guid isPermaLink="true">https://topnewsy.pl/9194,do-obiegu-trafily-unikatowe-monety-mozna-nimi-normalnie-placic-w-sklepie</guid><link>https://topnewsy.pl/9194,do-obiegu-trafily-unikatowe-monety-mozna-nimi-normalnie-placic-w-sklepie</link><pubDate>Thu, 07 Nov 2024 14:13:29 +0100</pubDate><title>Do obiegu trafiły unikatowe monety. Można nimi normalnie płacić w sklepie</title><description><![CDATA[<img class="type:primaryImage" src="https://m.topnewsy.pl/ecd56688e9eaa87bccc643a50b0eb58a,1000,1000,0,0.jpg" alt="" style="float:left; margin: 0 10px 10px 0;vertical-align:text-top;" />Narodowy Bank Polski wypuścił nowe pięciozłotówki. Ich nakład jest ograniczony do miliona sztuk. Jak je rozróżnimy w portfelu? Bardzo łatwo je rozpoznać, bo na rewersie zamiast dużego napisu "5 złotych" wybity jest wizerunek słynnego zabytku.

NBP co jakiś czas wybija monety okolicznościowe dla kolekcjonerów. Niekiedy o nietypowych nominałach np. 10 zł (14 listopada do obiegu trafią właśnie takie kolekcjonerskie monety z serii "Wyklęci przez komunistów żołnierze niezłomni"). Ich rynkowa wartość jest często taka, że lepiej trzymać je w klaserze, nie w portfelu. A najlepiej zamknąć je w sejfie. 
Nowa moneta 5 zł z zamkiem w Łańcucie już trafiła do obiegu. Można ją "kupić" w banku NBP za... 5 zł
Z nowymi monetami o nominale 5 zł, choć też są okolicznościowe, sprawa jest nieco inna. Mają większy nakład i weszły do ogólnego obiegu. Tak więc bez problemu będziemy mogli płacić nimi przy kasie. Jednak też mogą mieć w przyszłości wartość kolekcjonerską. Szczególnie że należą do serii "Odkryj Polskę", o której napiszemy dalej. 
"Okolicznościowa moneta pięciozłotowa została wybita w standardzie obiegowym, z ozdobnym rewersem, na którym znajduje się wizerunek zamku w Łańcucie. Moneta została wyemitowana w nakładzie do 1 000 000 sztuk i można ją zamieniać według wartości nominalnej we wszystkich Oddziałach Okręgowych NBP" – czytamy na stronie banku.
Zatem jeśli nam zależy na tej monecie, to, zamiast czekać, aż się nam trafi w sklepie, najlepiej jest się wybrać do banku i wymienić. Oczywiście 1:1, czyli za 5 zł. To kolejna moneta z serii "Odkryj Polskę".
Wcześniej wyszły już monety z zamkami w Warszawie, Szczecinie, kościołem Mariackim, poznańskim ratuszem, Pałacem Branickich, gdańską bramą Żuraw, ale i nowszymi budowlami np. Kanałem Bydgoskim czy łódzkim Księżym Młynem. Największe kontrowersje wzbudziła pięciozłotówka z... "Kanałem Żeglugowym przez Mierzeję Wiślaną".

]]></description><media:thumbnail url="https://m.topnewsy.pl/ecd56688e9eaa87bccc643a50b0eb58a,1500,0,0,0.jpg" /><media:content url="https://m.topnewsy.pl/ecd56688e9eaa87bccc643a50b0eb58a,1500,0,0,0.jpg" medium="image"><media:title type="html">Nowa moneta 5 zł  już trafiła do obiegu. Jak wygląda?</media:title></media:content></item>
		<item><guid isPermaLink="true">https://topnewsy.pl/9191,ile-mozna-zarobic-w-branzy-ai-zarobki-to-nawet-30-tysiecy-miesiecznie</guid><link>https://topnewsy.pl/9191,ile-mozna-zarobic-w-branzy-ai-zarobki-to-nawet-30-tysiecy-miesiecznie</link><pubDate>Thu, 07 Nov 2024 14:13:07 +0100</pubDate><title>Wynagrodzenia w tej branży rosną jak na drożdżach. Można dostać nawet 30 tysięcy złotych</title><description><![CDATA[<img class="type:primaryImage" src="https://m.topnewsy.pl/32f6afb989fb34a3917c410ef9adf236,1000,1000,0,0.jpg" alt="" style="float:left; margin: 0 10px 10px 0;vertical-align:text-top;" />To rozwiązanie dla wielu osób, które chcą się przebranżowić. Strzałem w dziesiątkę może okazać się praca w dziedzinie sztucznej inteligencji (AI). Ekspertów AI poszukują bowiem różne branże. Oto ile można zarobić na umowie o pracę czy B2B.

Ile można zarobić w zawodach związanych ze sztuczną inteligencją (AI)?
Sztuczna inteligencja coraz wyraźniej rozpycha się w różnych dziedzinach życia. Według danych portalu No Fluff Jobs wynagrodzenia specjalistów AI rosną z kwartału na kwartał. Obecnie na kontrakcie B2B można zarobić 21-30 tysięcy złotych (+VAT) oraz nieco mniej w przypadku umowy o pracę. Tutaj stawka brutto wynosi 17-29 tysięcy złotych. 
Kandydaci zdają się wyczuwać trendy, bo na jedno ogłoszenie o pracy w AI aplikuje średnio 30 osób. Warto zdobyć umiejętności związane ze sztuczną inteligencją, nawet jeśli nie zamierzamy zmienić zawodu. Pracodawcy oczekują takich umiejętności między innymi w marketingu – podaje serwis Biznesinfo. 

Największe zapotrzebowanie na znajomość sztucznej inteligencji jest widoczne w branżach technologicznych. Jak podaje portal No Fluff Jobs 94 proc. specjalistów i specjalistek we wszystkich kategoriach IT na co dzień korzysta z narzędzi sztucznej inteligencji. 

Szef portalu No Fluff Jobs uważa, że nie należy się bać sztucznej inteligencji. Wskazał jednak branże, które mogą zostać zastąpione AI. 
– Na dziś takim obrotem spraw są zagrożone przede wszystkim zawody, w których można wykonywać dużo powtarzalnych czynności. Jak się przed tym chronić? Na pewno warto oswajać się ze sztuczną inteligencją, uczyć się efektywnego korzystania z niej w codziennej pracy, zdobywać nowe kompetencje. Warto pamiętać, że AI może również tworzyć nowe możliwości zatrudnienia, związane z jej rozwijaniem, nauczaniem czy testowaniem – powiedział Tomasz Bujok, CEO No Fluff Jobs. 


]]></description><media:thumbnail url="https://m.topnewsy.pl/32f6afb989fb34a3917c410ef9adf236,1500,0,0,0.jpg" /><media:content url="https://m.topnewsy.pl/32f6afb989fb34a3917c410ef9adf236,1500,0,0,0.jpg" medium="image"><media:title type="html">Zarobki w sztucznej inteligencji rosną z kwartału na kwartał. Potrafią wynieść nawet 30 tysięcy złotych miesięcznie.</media:title></media:content></item>
		<item><guid isPermaLink="true">https://topnewsy.pl/9176,w-skarbowce-pracuja-ksieza-ile-zarabiaja-o-wiele-wiecej-niz-co-laska</guid><link>https://topnewsy.pl/9176,w-skarbowce-pracuja-ksieza-ile-zarabiaja-o-wiele-wiecej-niz-co-laska</link><pubDate>Thu, 07 Nov 2024 12:18:00 +0100</pubDate><title>W skarbówce pracują księża. Zarabiają tam o wiele więcej niż &quot;co łaska&quot;</title><description><![CDATA[<img class="type:primaryImage" src="https://m.topnewsy.pl/ae0b9f6ff9ba971eee1af13b0fda0721,1000,1000,0,0.jpg" alt="" style="float:left; margin: 0 10px 10px 0;vertical-align:text-top;" />Wiedzieliście, że Krajowa Administracja Skarbowa zatrudnia kapelanów? Nie jest ich zbyt wiele, ale przez 5 lat zarobili aż 5 milionów złotych. Co robią w skarbówce? Bynajmniej nie zajmują się ściąganiem podatków.

Będąc zupełnie poważnym, absurdalne jest to, by akurat w takim urzędzie byli potrzebni duchowni i to jeszcze opłacani z nomen omen naszych podatków, a jednak. Wyszło to na jaw parę miesięcy temu, ale teraz jest to potwierdzone na piśmie, po które zgłosili się posłowie Polski 2050 w interpelacji do ministerstw.
Zapytali, czy księża są zatrudniani w Krajowej Administracji Skarbowej (jej główne zadanie to pobór należności podatkowych i celnych oraz kontrola prawidłowości realizacji obowiązków związanych z daninami publicznymi), a jeśli tak, to ile to kosztuje. I wyszło na jaw, że naprawdę tam pracują. Opisał to "Fakt".
Co robią księża zatrudnieni w skarbówce? Zajmują się "posługą duszpasterską wobec pracowników i funkcjonariuszy"
– W jednostkach organizacyjnych Krajowej Administracji Skarbowej obecnie służbę pełni 8 duchownych, w tym jeden od 2019 r. przebywa na urlopie bezpłatnym – przyznał wiceminister finansów Jurand Drop w odpowiedzi na interpelację. 
Ich liczba się zmniejszyła, bo jeszcze niedawno było ich 11. Pracują w KAS w normalnym wymiarze, czyli po 8 godzin dziennie od poniedziałku do piątku. W nagłych przypadkach mogą zostać dłużej w pracy: nawet 13 godzin, czyli też tak jak inni funkcjonariusze tego urzędu. Zakres ich obowiązków jest jednak inny. 
Co rozumiemy przez pojęcie posługi? Wcześniej precyzował to wiceminister finansów i szef skarbówki, Marcin Łoboda. M.in. organizują i prowadzą zajęcia z etyki, organizują nabożeństwa, w tym z okazji świąt KAS, współorganizują uroczystości patriotyczno-religijnych i współdziałają z szefem KAS w zakresie prowadzenia działalności oświatowo-wychowawczej.
Minister Drop dodał też, że uposażenie zasadnicze duchownych o statusie funkcjonariusza Służby Celno-Skarbowej określa się na podstawie rozporządzenia i może wynosić od 5 tys. 714 zł do nawet 9 tys. 925 zł. Tak, dobrze czytacie, duchowny w skarbówce może zarabiać prawie 10 tysięcy złotych na miesiąc.
Jednak pensja to nie wszystko, bo księża w skarbówce, jak to w budżetówce, mają też prawo do nagrody rocznej i jubileuszowej. Stąd właśnie te 5 milionów w 5 lat. Tylko w zeszłym roku na duchownych w skarbówce poszło 1,4 mln zł. Jednak z racji tego, że dwóch odeszło, teraz rocznie będą kosztować "tylko" milion złotych.

]]></description><media:thumbnail url="https://m.topnewsy.pl/ae0b9f6ff9ba971eee1af13b0fda0721,1500,0,0,0.jpg" /><media:content url="https://m.topnewsy.pl/ae0b9f6ff9ba971eee1af13b0fda0721,1500,0,0,0.jpg" medium="image"><media:title type="html">W skarbówce są zatrudniani księża. Czym się zajmują?</media:title></media:content></item>
		<item><guid isPermaLink="true">https://topnewsy.pl/9113,miliony-polakow-odczuja-te-zmiany-w-listopadzie-najwazniejsza-dotyczy-zus</guid><link>https://topnewsy.pl/9113,miliony-polakow-odczuja-te-zmiany-w-listopadzie-najwazniejsza-dotyczy-zus</link><pubDate>Tue, 05 Nov 2024 12:30:01 +0100</pubDate><title>Miliony Polaków odczują te zmiany w listopadzie. Najważniejsza dotyczy składek na ZUS</title><description><![CDATA[<img class="type:primaryImage" src="https://m.topnewsy.pl/9819a2fe9e22bfdbf6c1a7d1b632739b,1000,1000,0,0.jpg" alt="" style="float:left; margin: 0 10px 10px 0;vertical-align:text-top;" />W listopadzie w życie wchodzą przeróżne zmiany, które odczuje wielu z nas. Jedna z nich już obowiązuje od początku miesiąca: możemy sobie wziąć sobie wakacje... od ZUS. Czeka nas też m.in. istna rewolucja w umowach na telefon, dzięki której trudniej będzie nam wcisnąć niekorzystny abonament.

Zwykle zmiany kojarzą nam się z czymś złym, ale większość tych wprowadzanych w listopadzie będzie pozytywna. Nawet ta związana z ZUS, co może być zaskoczeniem. Na czym polegają wakacje składkowe?
Wakacje składkowe w ZUS. O co chodzi i dla kogo to jest przewidziane?
Od 1 listopada przedsiębiorcy mogą składać wnioski o wakacje składkowe (tylko przez internet na eZus). To, inaczej mówiąc, zwolnienie z opłacenia składek na ubezpieczenia społeczne. 
Choć szkolne wakacje trwają dwa miesiące, to w tym wypadku mowa jest tylko o jednym, wybranym miesiącu w roku, który możemy "pominąć". Dzięki temu w kieszeni zostanie nam 1600 złotych. 
"Zwolnienie dotyczy tylko składek na własne ubezpieczenie przedsiębiorcy. To oznacza, że za czas zwolnienia musisz zapłacić składki osób, które ubezpieczasz (na przykład twoich pracowników lub zleceniobiorców)" 
Wakacje składkowe to zwolnienie z opłacenia składek na:
obowiązkowe ubezpieczenia emerytalne, rentowe i wypadkowe
Fundusz Pracy i Fundusz Solidarnościowy
dobrowolne ubezpieczenie chorobowe – jeśli podlegałeś ubezpieczeniu chorobowemu w miesiącu złożenia wniosku o zwolnienie oraz w miesiącu, który go poprzedzał.

Co ważne: Wakacje składkowe nie obejmują składki na ubezpieczenie zdrowotne. To nadal trzeba opłacić. Gwoli ścisłości: jeśli bierzemy wakacje składkowe, to nie znaczy, że na miesiąc przerywamy prowadzenie działalności. Pracujemy dalej, ale po prostu oszczędzamy za jeden miesiąc. 

                    
                        
                    
                "Wakacje składkowe to jedna z obietnic naszego rządu, którą właśnie spełniamy. Dla przedsiębiorców, możliwość skorzystania z nowego rozwiązania, oznacza obniżenie kosztów prowadzenia firmy, przy jednoczesnej gwarancji utrzymania ciągłości ubezpieczeń oraz kontynuacji działalności gospodarczej. To korzystna dla przedsiębiorców ulga, zapewniająca coroczne odciążenie finansowe" – zapewniał minister Krzysztof Paszyk.
Co jeszcze czeka nas w listopadzie? Rewolucja w umowach na telefon i internet
10 listopada za sprawą unijnej dyrektywy (u nas jako Prawo Komunikacji Elektronicznej) zmieni się naprawdę sporo w kwestiach telekomunikacyjnych. Będziemy mogli zerwać umowę z operatorem bez ponoszenia dodatkowych kosztów, jeśli oferowana jakość usługi odbiega od stanu faktycznego np. mamy słaby zasięg.
Co jeszcze? M.in. aneksy do umów będą mogły być podpisywane na maksymalnie 24 miesiące i nie będziemy mogli zawszeć też umowy na dłużej niż rok. Operator będzie musiał nas też informować o zbliżającym się końcu umowy, a także o warunkach jej przedłużenia. Co więcej, telemarketerzy będą musieli mówić do nas prostym językiem, ładowarki dodawane do telefonów będą jednolite (USB-C).
Portal dlahandlu.pl wymienia jeszcze kilka innych listopadowych zmian. Od początku miesiąca doszły nowe płatne odcinki dróg (S7, S17 i S19), ale za to zwiększona została kwota gwarancyjna odszkodowania z OC (6450 euro dla jednego wypadku bez względu na liczbę poszkodowanych lub 1300 euro w przypadku jednego poszkodowanego). 12 listopada wejdą też ulgi, które zachęcą przedsiębiorców do zatrudniania terytorialsów lub żołnierzy aktywnej rezerwy. 

]]></description><media:thumbnail url="https://m.topnewsy.pl/9819a2fe9e22bfdbf6c1a7d1b632739b,1500,0,0,0.jpg" /><media:content url="https://m.topnewsy.pl/9819a2fe9e22bfdbf6c1a7d1b632739b,1500,0,0,0.jpg" medium="image"><media:title type="html"></media:title></media:content></item>
		<item><guid isPermaLink="true">https://topnewsy.pl/9104,allegro-jakie-promocje-na-black-weeks-takie-rzeczy-mozna-dostac-za-1-zl</guid><link>https://topnewsy.pl/9104,allegro-jakie-promocje-na-black-weeks-takie-rzeczy-mozna-dostac-za-1-zl</link><pubDate>Mon, 04 Nov 2024 17:06:33 +0100</pubDate><title>Allegro zwariowało z promocjami na Black Weeks. Topowe rzeczy można dostać za złotówkę</title><description><![CDATA[<img class="type:primaryImage" src="https://m.topnewsy.pl/70f4b647c43c4df8f4ca6d88f2b840e4,1000,1000,0,0.jpg" alt="" style="float:left; margin: 0 10px 10px 0;vertical-align:text-top;" />Black Weeks to sezon największych promocji.  Festiwal wyprzedaży trwa nie tylko w sklepach stacjonarnych. Także na Allegro można upolować nie lada okazje. Sezon na promocje potrwa do 2 grudnia. To niejedyna korzyść dla użytkowników Allegro.

Allegro przygotowało na Black Weeks rabaty sięgające 50 procent ceny na produkty topowych marek. Użytkownicy serwisu mogą też liczyć na dodatkowe akcje promocyjne – czytamy w serwisie Allegro. 
W ramach Gwarancji Najniższej Ceny można uzyskać kupon o wartości 300 procent różnicy w cenie, jeśli znajdą oni tańszy produkt w innym sklepie. 
Allegro Pay daje możliwość uzyskania kuponu o wartości 100 złotych przy aktywacji usługi oraz płatności w trzech ratach 0 proc. 

Przy Black Weeks ważny będzie także program Allegro Smart! Użytkownicy mogą skorzystać z obniżonej wartości zamówienia, która wynosi tylko 30 złotych, co ułatwia zakupy z darmową dostawą do punktów odbioru lub automatów paczkowych. 
Dla nowych subskrybentów przygotowano specjalne oferty, w tym możliwość korzystania z ośmiu darmowych dostaw przez osiem miesięcy, co czyni zakupy jeszcze bardziej opłacalnymi. 
Allegro. Promocja dnia za jedyne 1 złotych
W aplikacji Allegro znajdziemy specjalne promocje. Codziennie do końca listopada w ramach funkcjonalności Catcher można upolować 5 topowych artykułów dziennie w cenach niższych o połowę, a także specjalną promocję dnia jedynie za 1 zł. 

]]></description><media:thumbnail url="https://m.topnewsy.pl/70f4b647c43c4df8f4ca6d88f2b840e4,1500,0,0,0.jpg" /><media:content url="https://m.topnewsy.pl/70f4b647c43c4df8f4ca6d88f2b840e4,1500,0,0,0.jpg" medium="image"><media:title type="html">Allegro przygotowało promocje na Black Weeks.</media:title></media:content></item>
		
	</channel>
</rss>
