<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?>
<rss xmlns:media="http://search.yahoo.com/mrss/" version="2.0" xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom">
	<channel>
		<title><![CDATA[TopNewsy.pl - Ciekawostki]]></title>
		<description><![CDATA[Najnowsze artykuły i wpisy blogerów w kategorii Ciekawostki w TopNewsy.pl]]></description>
		<link>https://topnewsy.pl/c/10,ciekawostki</link>
				<generator>topnewsy.pl</generator>
		<atom:link href="https://topnewsy.pl/rss/kategoria,10,ciekawostki" rel="self" type="application/rss+xml" />
		<atom:link rel="hub" href="https://pubsubhubbub.appspot.com/" xmlns="http://www.w3.org/2005/Atom" />
			<item><guid isPermaLink="true">https://topnewsy.pl/9308,co-jesc-na-odpornosc-owoc-aniolow-ma-duzo-witaminy-c</guid><link>https://topnewsy.pl/9308,co-jesc-na-odpornosc-owoc-aniolow-ma-duzo-witaminy-c</link><pubDate>Sun, 14 Sep 2025 16:29:25 +0200</pubDate><title>&quot;Owoc aniołów&quot; może uratować odporność. Ma więcej witaminy C niż cytryna</title><description><![CDATA[<img class="type:primaryImage" src="https://m.topnewsy.pl/feced16ae8c1273c2e5f50b4522a6d56,1000,1000,0,0.jpg" alt="" style="float:left; margin: 0 10px 10px 0;vertical-align:text-top;" />Gdy zbliża się jesień i zima wiele osób cierpi na nawracające przeziębienia, zmęczenie, ogólny spadek odporności. Nieustannie jesteśmy zasypywani reklamami suplementów i witamin, które mają ten problem rozwiązać. A zacząć wypadałoby od jedzenia – ten owoc nazywany jest "owocem aniołów", a witaminy C ma nawet więcej niż cytryna. Zapewne nie zgadniecie, o jaki chodzi.

"Owoc aniołów" może uratować odporność zimą
Owoc, o którym mowa:
wzmacnia odporność,
działa przeciwzapalnie,
wspomaga trawienie,
poprawia wzrok,
chroni skórę,
reguluje poziom cukru we krwi,
obniża ciśnienie krwi.

Ale ciekawy jest fakt, że nazywany jest "owocem aniołów" – mowa o papai. Charakteryzuje ją słodki, egzotyczny smak, ale także wysoka zawartość witaminy A i C. A skąd wziął się anielski przydomek owocu?
Nazywanie papai "owocem aniołów" przypisuje się amerykańskiemu politykowi Benjaminowi Franklinowi. 
Według źródeł historycznych Franklin, zachwycony wyjątkowym smakiem papai, miał nadać jej to określenie, by podkreślić jej delikatność, soczystość i słodycz, przypominającą smak „anielskiej uczty” – coś niemalże boskiego. 
Dodatkowo papaja jest pełna wartości odżywczych, witamin (głównie witaminy C i A) oraz enzymów wspomagających trawienie, co dodaje jej walorów zdrowotnych. 
Warto wiedzieć, że papaja ma tak wysoki poziom witaminy C, że wystarczy, że zjecie jeden średni owoc, a pokryjecie zapotrzebowanie na tę witaminę w około 244 procentach. Papaja zawiera 61 mg witaminy C w 100 gramach. Dla porównania cytryna ma jej 53 mg w 100 gramach.
Dzięki temu papaja nie tylko wspiera układ odpornościowy, ale też wpływa korzystnie na regenerację tkanek, zmniejszając podatność na infekcje i wspomagając procesy przeciwzapalne.
Papaja zawiera również witaminę A, której działanie korzystnie wpływa na wzrok i zdrowie skóry. Dzięki karotenoidom, takim jak beta-karoten, papaja pomaga chronić oczy przed szkodliwym działaniem wolnych rodników i może zmniejszyć ryzyko degeneracji plamki żółtej. 
Składniki zawarte w papai, takie jak enzym papaina, wspomagają także trawienie i ułatwiają rozkład białek, co czyni ją przydatną w dietach eliminacyjnych lub oczyszczających.
Papaja może także wspierać regulację poziomu cukru we krwi i obniżać ciśnienie krwi, co czyni ją owocem korzystnym dla osób dbających o układ krążenia. Zawarte w niej błonnik i przeciwutleniacze, jak likopen, zmniejszają stres oksydacyjny w organizmie, a tym samym wpływają na poprawę ogólnego stanu zdrowia. 
Owoce papai mogą być spożywane na surowo, w sałatkach, koktajlach lub jako dodatek do innych dań, co sprawia, że są wszechstronnym elementem diety.

]]></description><media:thumbnail url="https://m.topnewsy.pl/feced16ae8c1273c2e5f50b4522a6d56,1500,0,0,0.jpg" /><media:content url="https://m.topnewsy.pl/feced16ae8c1273c2e5f50b4522a6d56,1500,0,0,0.jpg" medium="image"><media:title type="html">Co jeść na odporność? Owoc aniołów ma dużo witaminy C</media:title></media:content></item>
		<item><guid isPermaLink="true">https://topnewsy.pl/9329,wyglada-to-jak-zwykle-zdjecie-6-dziewczyn-ale-cos-tu-nie-gra-o-co-chodzi</guid><link>https://topnewsy.pl/9329,wyglada-to-jak-zwykle-zdjecie-6-dziewczyn-ale-cos-tu-nie-gra-o-co-chodzi</link><pubDate>Sun, 14 Sep 2025 16:28:20 +0200</pubDate><title>Wygląda jak zwykłe zdjęcie 6 dziewczyn, ale coś tu nie gra. Internauci od lat się głowią</title><description><![CDATA[<img class="type:primaryImage" src="https://m.topnewsy.pl/aa7b2b0b38043a888bf41dbcc059bdc4,1000,1000,0,0.webp" alt="" style="float:left; margin: 0 10px 10px 0;vertical-align:text-top;" />To jedna z najsłynniejszych współczesnych iluzji optycznych. Zadziwia internautów od lat, bo nie jest fotomontażem, ale zwykłym zdjęciem kilku koleżanek. Normalnie przeszłoby bez większego echa, ale ci najbardziej spostrzegawczy zauważyli, że brakuje na nim... jednej pary nóg. Czy aby na pewno?

W czasach zdjęć tworzonych przez AI takie obrazki to nic nadzwyczajnego. Viralami było mnóstwo iluzji optycznych, które po zmrużeniu oczu pokazywały inny obraz. Zresztą nawet sama sztuczna inteligencja czasem zaliczy wpadkę i źle wygeneruje nogi czy ręce.
To zdjęcie powstało na długo przed obecną rewolucją technologiczną i wykonano je zwykłym aparatem fotograficznym, ale i tak wygląda właśnie, jak jakiś "błąd Matriksa". Na pierwszy rzut oka wszystko jest tutaj normalne. Ot, kolejna fotka z imprezy. 
Gdzie się podziały nogi? To zdjęcie od lat intryguje internautów
Gdy się przyjrzymy, dostrzeżemy, że coś tu nie gra. I cale nie chodzi o kogoś (?) w kapturze za kanapą, choć jest to faktycznie trochę niepokojące. Tajemnica jest na pierwszym planie i dotyczy nóg pozujących dziewczyn.
Użytkownik Reddita, który je wrzucił, zwrócił uwagę na to, że nie zgadza się liczba nóg. Ile doliczyliście par? Większość odpowie, że 5, a le przecież jest 6 dziewczyn. Ta trzecia od lewej wygląda tak, jakby nie miała nóg lub miała je niewiarygodnie długie. To viralowa iluzja optyczna, więc możemy założyć, że wyjaśnienie tego zdjęcia jest mniej oczywiste.
Jakie jest więc wytłumaczenie tego fenomenu? Przeanalizujmy to zdjęcie. Dwie dziewczyny najbardziej po prawej raczej nie wymagają żadnych wyjaśnień. Bezdyskusyjnie widać, że są "właścicielkami" swoich nóg. Najciekawiej zaczyna się robić, gdy zaczniemy przesuwać się w lewo. 
Bez dłuższego wpatrywania się zauważymy, że każda para nóg może należeć do dwóch dziewczyn równocześnie. Internauci po wielu analizach i nieprzespanych nocach w końcu odgadli, co jest nie tak z tym zdjęciem. Po prostu druga dziewczyna od lewej ma nogi (i dziurę na kolanie) ukryte za nogami swojej sąsiadki po prawej (naszej lewej). 
Obie mają czarne jeansy i przez to na zdjęciu w jedną parę nóg, a przez to, że wszystkie inne ułożyły swoje nogi po skosie, stworzyły przypadkowo intrygujące złudzenie optyczne. Użytkownik Reddita pokolorował to zdjęcie dla tych, którzy dalej tego nie widzą.
Jeśli macie sokoli wzrok, to my z kolei mamy więcej iluzji optycznych. Jedne zostały zrobione na komputerze, drugie narysowane ręcznie, a jeszcze inne powstały również przypadkowo w naturalnych warunkach.

]]></description><media:thumbnail url="https://m.topnewsy.pl/aa7b2b0b38043a888bf41dbcc059bdc4,1500,0,0,0.webp" /><media:content url="https://m.topnewsy.pl/aa7b2b0b38043a888bf41dbcc059bdc4,1500,0,0,0.webp" medium="image"><media:title type="html"></media:title></media:content></item>
		<item><guid isPermaLink="true">https://topnewsy.pl/9464,gdy-tam-lecisz-na-wakacje-to-teraz-oznaka-bogactwa-moda-jest-juz-silna</guid><link>https://topnewsy.pl/9464,gdy-tam-lecisz-na-wakacje-to-teraz-oznaka-bogactwa-moda-jest-juz-silna</link><pubDate>Mon, 01 Sep 2025 21:20:18 +0200</pubDate><title>To teraz oznaka bogactwa, gdy tam lecisz na wakacje. Moda jest już silna</title><description><![CDATA[<img class="type:primaryImage" src="https://m.topnewsy.pl/2ff03b337a43e2a66e8d1ef45caac5b7,1000,1000,0,0.webp" alt="" style="float:left; margin: 0 10px 10px 0;vertical-align:text-top;" />Luksusowe wakacje to już nie to samo, co kiedyś. Gdy większość z nas wciąż marzy o słonecznych plażach i all inclusive, naprawdę zamożni ludzie wybierają na urlop zupełnie inne miejsca. Mowa o totalnej zmianie myślenia i turystycznych priorytetów. Zamiast szukać upałów i tłumów, wybierają spokój, ciszę i autentyczność.

Z tego artykułu dowiesz się:
Czym jest nowy, globalny trend "coolcationing", czyli wakacje w chłodnych, surowych miejscach.
Dlaczego najbogatsi turyści uciekają od tradycyjnych, gorących kurortów.
Jakie kierunki, takie jak Lofoty czy Islandia, stają się nowymi symbolami luksusu.
Dlaczego luksus przestał oznaczać "drogo", a stał się synonimem "autentyczności" i "spokoju".

Koniec z all-inclusive w Turcji, tłumami na Majorce i smażeniem się na plaży. Najbogatsi turyści uciekają od upałów, szukając wytchnienia w chłodniejszych, surowych i spokojnych miejscach. Ten trend to "coolcationing" – wakacje, które na nowo definiują pojęcie prawdziwego luksusu.
Coolcationing, czyli nowa definicja luksusu
Współczesna definicja luksusowych podróży uległa fundamentalnej zmianie, odchodząc od ostentacyjnego bogactwa. Zamiast tego, turyści, którzy nie muszą liczyć się z kosztami, coraz bardziej cenią sobie unikalne doświadczenia i autentyczność. Według Virtuoso Luxe Report 2025 chęć odkrywania nowych, mniej oczywistych miejsc i podróże w chłodniejsze rejony to najsilniejsze trendy wśród zamożnych podróżników.
Zjawisko to jest bezpośrednią odpowiedzią na rosnące globalne temperatury, fale upałów i powszechne przeludnienie w tradycyjnie popularnych kurortach. Poszukiwanie wytchnienia w surowych, spokojnych i chłodnych miejscach staje się dla nich symbolem statusu i wyrafinowanego gustu, pokazując, że prawdziwym luksusem jest dziś coś, czego nie da się kupić pieniędzmi – cisza, przestrzeń i bliskość z naturą.
Dziś, luksus to:
Dostęp do natury: Nieskażona przyroda i wszechogarniająca cisza,
Autentyczność: Miejsca, które są trudno dostępne i "prawdziwe",
Oderwanie się od sieci: Możliwość całkowitego bycia offline i resetu z dala od cywilizacji,
Świadomy wybór: Dbałość o środowisko i podróżowanie w sposób etyczny.

Bogacze zmęczeni upałami i tłumami celowo odwracają się od popularnych kierunków, takich jak Turcja, Grecja czy Włochy, które tracą na popularności. To bezpośrednia reakcja na rosnące globalne temperatury i coraz częstsze, ekstremalne fale upałów, które potrafią zrujnować wakacje nawet w najpiękniejszych miejscach.
Zamiast spędzać urlop w kurortach, gdzie temperatura przekracza 40 stopni Celsjusza i rośnie ryzyko pożarów, turyści z wyższej półki poszukują ukojenia w klimacie, który sprzyja aktywnemu wypoczynkowi i relaksowi bez obawy o przegrzanie. Miejsca te są postrzegane jako bezpieczna przystań przed chaosem i dyskomfortem masowej turystyki, co dodatkowo podnosi ich atrakcyjność w oczach elity, która ceni sobie prywatność i spokój.
Najmodniejsze kierunki na chłodne wakacje
Lofoty, Norwegia
Archipelag, gdzie hollywoodzkie gwiazdy i milionerzy relaksują się w luksusowych domkach z widokiem na fiordy. Zamiast tłumów, wybierają pływanie kajakiem i posiłki przygotowane przez prywatnego kucharza.
Islandzkie pustkowia
Zamiast plaż, luksusowa elita korzysta z naturalnych, geotermalnych gorących źródeł, otoczonych wulkanicznym krajobrazem. To także trekking po dziewiczych terenach i noclegi w butikowych, ekologicznych hotelach.
Laponia
To esencja skandynawskiego hygge – minimalistyczne domki z widokiem na zamarznięte jeziora, gdzie jedynym dźwiękiem jest skrzypienie śniegu. Luksusem jest tu cisza, przestrzeń i szansa na zobaczenie zorzy polarnej z własnego łóżka.
Wyspy Owcze i Szkocja
Te miejsca przyciągają wymagających turystów swoją niedostępnością i autentycznym, surowym urokiem. Idealne dla tych, którzy cenią sobie przygodę, wędrówki po wzgórzach i degustacje lokalnej whisky.
Ile to kosztuje?
Hotele idealnie wpisujące się w ten trend to kameralne, butikowe ośrodki, które oferują zaledwie kilka apartamentów, gwarantując intymność. Zapewniają gościom prywatne spa, posiłki przygotowywane wyłącznie z lokalnych produktów oraz całkowitą rezygnację z plastiku na rzecz szkła i naturalnych materiałów. Cena za taki pobyt to nie tylko opłata za nocleg, ale także za doświadczenie: dostęp do dzikiej natury, ciszę i możliwość bycia offline.
Ceny mogą sięgać nawet 10 tysięcy euro za tydzień, ale to nie odstrasza bogatych turystów, a wręcz przeciwnie. Działa to jak magnes, podkreślając elitarność miejsca, które z założenia nie jest i nigdy nie będzie dla każdego, stając się unikatowym produktem, dostępnym tylko dla wąskiego grona.
Coolcationing to znacznie więcej niż chwilowa moda. To głębokie zjawisko społeczne i kulturowe, które odzwierciedla zmianę wartości w postrzeganiu luksusu. Globalna elita nie chce już spędzać urlopu, smażąc się w słońcu i przepychając w tłumie.
Zdecydowanie woli ona chłodniejszy klimat, krystalicznie czyste powietrze i głęboki, mentalny reset z dala od zgiełku cywilizacji. Jest to manifest nowego stylu życia, w którym liczy się nie to, co drogie, ale to, co rzadkie i autentyczne.

]]></description><media:thumbnail url="https://m.topnewsy.pl/2ff03b337a43e2a66e8d1ef45caac5b7,1500,0,0,0.webp" /><media:content url="https://m.topnewsy.pl/2ff03b337a43e2a66e8d1ef45caac5b7,1500,0,0,0.webp" medium="image"><media:title type="html">Byliście tam na wakacjach? To znaczy, że jesteście bogaci.</media:title></media:content></item>
		<item><guid isPermaLink="true">https://topnewsy.pl/9458,najbardziej-niezawodne-silniki-przejada-setki-tysiecy-kilometrow-sa-dane</guid><link>https://topnewsy.pl/9458,najbardziej-niezawodne-silniki-przejada-setki-tysiecy-kilometrow-sa-dane</link><pubDate>Mon, 01 Sep 2025 18:23:00 +0200</pubDate><title>Najbardziej niezawodne silniki benzynowe. Przejadą setki tysięcy kilometrów</title><description><![CDATA[<img class="type:primaryImage" src="https://m.topnewsy.pl/5f164e06d73d0e11816b5227a3ef9ef4,1000,1000,0,0.jpg" alt="" style="float:left; margin: 0 10px 10px 0;vertical-align:text-top;" />Szukasz samochodu, który posłuży ci przez lata bez kosztownych napraw? Wielu kierowców stawia na niezawodne silniki benzynowe, które gwarantują bezproblemową jazdę. Poniżej znajdziesz przegląd jednostek napędowych, które w 2025 roku, według rankingów niezawodności i raportów TÜV, zasłużyły na miano legend.

Kluczem do długowieczności silnika jest jego prosta, solidna konstrukcja. Najlepsze jednostki napędowe często pozbawione są awaryjnych elementów, takich jak turbosprężarka czy koło dwumasowe.
Producenci stawiają na sprawdzone rozwiązania, np. rozrząd na łańcuchu, który przy regularnej kontroli jest znacznie trwalszy niż tradycyjny pasek. Ta mechaniczna prostota ułatwia serwisowanie i pozwala na bezproblemowe pokonanie setek tysięcy kilometrów.
Japońska solidność: synonim niezawodności
Japońscy producenci od lat przodują w rankingach niezawodności, a ich silniki są chwalone przez ekspertów i użytkowników.
Toyota 1.8 VVT-i (2ZR-FE): Prawdziwa legenda trwałości. Ta jednostka, montowana w popularnych modelach jak Corolla czy Prius, jest niemal niezniszczalna. Jest to silnik wolnossący, z rozrządem na łańcuchu i bez koła dwumasowego. Dodatkowym plusem jest jej dobra współpraca z instalacją LPG i niskie spalanie.
Honda (seria K i R): Silniki 1.5/1.8/2.0 i-VTEC są cenione za niezawodność, dynamikę i oszczędność paliwa. Wersje wolnossące mogą przejechać nawet 500 tysięcy kilometrów bez generalnego remontu. Nawet nowszy silnik 1.5 VTEC Turbo łączy sportowy charakter z wysoką kulturą pracy i umiarkowanym spalaniem.
Mazda (SkyActiv-G): Te innowacyjne jednostki z silnikami o wysokiej kompresji, zamiast turbodoładowania, są wyjątkowo oszczędne, a jednocześnie dynamiczne. Ich niska awaryjność wynika z braku turbosprężarki i zastosowania rozrządu na łańcuchu. Nic dziwnego, że regularnie plasują się w czołówce rankingów niezawodności.

Europejskie i koreańskie perełki
Choć europejskie silniki bywają postrzegane jako bardziej problematyczne, można znaleźć wśród nich jednostki godne uwagi.
Volkswagen 1.6 MPI: Ta prosta i trwała konstrukcja jest tania w serwisowaniu i doskonale współpracuje z instalacją LPG. Dostępna w wielu modelach VW, Skody, Seata i Audi, jest jednym z najchętniej wybieranych silników na rynku wtórnym.
Fiat 1.4 T-Jet: Mimo niewielkich rozmiarów i obecności turbosprężarki, ten silnik jest jednym z najbardziej wytrzymałych w swojej klasie. Montowany w modelach Fiata, Alfy Romeo i Lancii, słynie z niskich kosztów serwisowania i wytrzymałej turbosprężarki.
Hyundai/Kia 1.6 MPI: Ten wolnossący silnik to dowód na to, że prostota jest kluczem do niezawodności. Od lat stosowany w modelach takich jak i30 czy Ceed, jest mało awaryjny i przyjazny dla instalacji LPG.
Renault 2.0T: Ta dwulitrowa, turbodoładowana jednostka znana z modeli Megane czy Laguna łączy wysoką trwałość z dobrą dynamiką. Pomimo turbosprężarki, jest wyjątkowo wytrzymała i odporna na typowe usterki.

Wybierając auto z jednym z tych silników, możesz liczyć na długą i bezproblemową eksploatację. Pamiętaj jednak, że kluczem do trwałości jest regularne serwisowanie, stosowanie odpowiedniego oleju i kontrola płynów eksploatacyjnych.

]]></description><media:thumbnail url="https://m.topnewsy.pl/5f164e06d73d0e11816b5227a3ef9ef4,1500,0,0,0.jpg" /><media:content url="https://m.topnewsy.pl/5f164e06d73d0e11816b5227a3ef9ef4,1500,0,0,0.jpg" medium="image"><media:title type="html">Wskazano najbardziej niezawodne silniki benzynowe.</media:title></media:content></item>
		<item><guid isPermaLink="true">https://topnewsy.pl/9437,positano-nazywaja-perla-wloch-oto-co-tam-warto-zobaczyc-gdzie-spac-i-jesc</guid><link>https://topnewsy.pl/9437,positano-nazywaja-perla-wloch-oto-co-tam-warto-zobaczyc-gdzie-spac-i-jesc</link><pubDate>Thu, 28 Aug 2025 11:32:38 +0200</pubDate><title>Najbardziej instagramowe miasteczko. Perła Włoch przyciąga tłumy jak magnes</title><description><![CDATA[<img class="type:primaryImage" src="https://m.topnewsy.pl/62759f69e281fcc7458f5a1c71a5a3d6,1000,1000,0,0.webp" alt="" style="float:left; margin: 0 10px 10px 0;vertical-align:text-top;" />Kolorowe domy zawieszone na klifach, turkusowe morze i wąskie uliczki, które kuszą setkami butików i kawiarni. To miejsce od lat uchodzi za najpiękniejsze miasteczko na Wybrzeżu Amalfitańskim. "Positano bites deep" – pisał John Steinbeck i trudno się z nim nie zgodzić. Włoskie miasteczko wygląda jak sen, który po wyjeździe staje się jeszcze bardziej realny.

Dziś Positano jest jednym z najbardziej "instagramowych" punktów na mapie Włoch. Każdego lata miliony turystów przyjeżdżają tu, by zrobić zdjęcie na tle Spiaggia Grande – słynnej plaży z rzędami kolorowych parasolek i tłem w postaci domów przyklejonych do stromych zboczy.
Positano na Wybrzeżu Amalfitańskim, czyli od legendy do Instagrama
W centrum miasteczka stoi średniowieczny kościół Santa Maria Assunta z ikoną Czarnej Madonny, której historia brzmi jak scenariusz filmu przygodowego. Według legendy obraz przywieźli piraci z Bizancjum. Gdy sztorm zagroził ich życiu, usłyszeli głos nakazujący oddać ikonę. Zrobili to – a burza ucichła.
Poza zabytkami Positano kusi także zakupoholików. Uliczki pełne są butików, galerii i warsztatów, gdzie można kupić ręcznie robione sandały, ceramikę czy biżuterię. A gdy zgłodniejesz, w menu lokalnych restauracji królują spaghetti alle vongole, risotto z owocami morza i deser delizia al limone. Do tego obowiązkowa lampka limoncello.
Amalfi Coast między influencerami a autentycznością
W Positano każdy znajdzie coś dla siebie – od ekskluzywnych hoteli takich jak Le Sirenuse czy Il San Pietro, po kameralne pensjonaty z tarasami z widokiem na morze. Romantycy wybierają rejsy wzdłuż wybrzeża, a aktywni turyści trekking na Ścieżce Bogów, jednej z najpiękniejszych tras w Europie.
Ale popularność ma swoją cenę. Mieszkańcy narzekają na tłumy, korki i "turystykę niskiej jakości", która coraz częściej ogranicza się do szybkiej sesji zdjęciowej i kawy na wynos. Władze regionu wprowadziły nawet restrykcje wjazdu samochodów, by chronić miasteczko przed paraliżem.
Jak dotrzeć do Positano?
Najwygodniej z Neapolu dojechać pociągiem do Sorrento, a stamtąd autobusem. Popularną opcją są też promy – już sama podróż morska jest atrakcją, bo pozwala podziwiać spektakularne klify Wybrzeża Amalfitańskiego. Własne auto? Lepiej zostawić je w garażu – korki i brak miejsc parkingowych potrafią skutecznie zepsuć urlop.
Choć miasteczko bywa zatłoczone, nadal ma w sobie magię, która przyciąga jak magnes. Zachody słońca oglądane z tarasu nad Morzem Tyrreńskim trudno porównać z czymkolwiek innym. Jeśli marzysz o włoskim raju znanym z Instagrama, to Positano powinno znaleźć się na twojej liście.

]]></description><media:thumbnail url="https://m.topnewsy.pl/62759f69e281fcc7458f5a1c71a5a3d6,1500,0,0,0.webp" /><media:content url="https://m.topnewsy.pl/62759f69e281fcc7458f5a1c71a5a3d6,1500,0,0,0.webp" medium="image"><media:title type="html">Tak wygląda główna plaża w Positano.</media:title></media:content></item>
		<item><guid isPermaLink="true">https://topnewsy.pl/9434,dacia-duster-trzecia-generacja-modelu-cena-wyposazenie-silnik-wymiary</guid><link>https://topnewsy.pl/9434,dacia-duster-trzecia-generacja-modelu-cena-wyposazenie-silnik-wymiary</link><pubDate>Wed, 27 Aug 2025 22:14:39 +0200</pubDate><title>Zaskakujące zmiany pod maską i w cenniku. Sprawdź, co musisz wiedzieć o nowej Dacii Duster</title><description><![CDATA[<img class="type:primaryImage" src="https://m.topnewsy.pl/f9ef41f474a22438d3e57e8d2765f2f6,1000,1000,0,0.jpg" alt="" style="float:left; margin: 0 10px 10px 0;vertical-align:text-top;" />Trzecia generacja kultowej Dacii Duster zadebiutowała w Polsce w marcu 2024 roku, a pierwsze egzemplarze trafiły do salonów już w czerwcu tego samego roku. Nowy model kontynuuje historię sukcesu, łącząc przystępną cenę z nowoczesnym designem i bogatym wyposażeniem.

Dacia Duster opiera się na platformie CMF-B, która wcześniej zadebiutowała w modelach Sandero i Logan, co pozwoliło na wprowadzenie nowych rozwiązań technologicznych i zelektryfikowanych napędów.
Wymiary, praktyczność i możliwości terenowe
Nowa Dacia Duster to wciąż kompaktowy SUV o imponujących możliwościach. Długość nadwozia wynosi 4343 mm, szerokość 1813 mm, a wysokość 1656 mm. Rozstaw osi to 2657 mm, co przekłada się na przestronne wnętrze. 
Pojemność bagażnika w zależności od wersji silnikowej wynosi od 430 do 472 litrów, a po złożeniu tylnych siedzeń przestrzeń ładunkowa wzrasta do imponujących 1609 litrów. Producent nie podaje oficjalnych danych na temat wagi holowanego ładunku.
Nowe napędy dla większej oszczędności
Gama silnikowa Dacii Duster 2024 obejmuje zarówno sprawdzone, jak i zupełnie nowe jednostki:
1.0 TCe ECO-G 100 KM: Silnik benzynowy z fabryczną instalacją LPG, połączony z 6-biegową manualną skrzynią biegów.
1.2 TCe 130 KM: Łagodna hybryda, dostępna z napędem na jedną oś lub 4x4.
1.6 Hybrid 140 KM: Pełny napęd hybrydowy, pozwalający na jazdę w trybie elektrycznym.

Spalanie: Oszczędność to priorytet
1.0 TCe ECO-G 100 KM: Średnie zużycie paliwa to około 6,9 l/100 km (LPG).
1.2 TCe 130 KM: Średnie zużycie paliwa w cyklu mieszanym (WLTP) to około 5,5-6,2 l/100 km.
1.6 Hybrid 140 KM: Średnie zużycie paliwa w cyklu mieszanym (WLTP) to 5,1-5,6 l/100 km, z możliwością oszczędności do 40% w cyklu miejskim.

Cennik i wersje wyposażenia
Cennik nowej Dacii Duster 2024 rozpoczyna się od:
Duster Essential 1.0 TCe ECO-G 100 KM: od 79 900 zł
Duster Expression 1.0 TCe ECO-G 100 KM: od 87 900 zł
Duster Extreme 1.0 TCe ECO-G 100 KM: od 93 900 zł
Duster Journey 1.0 TCe ECO-G 100 KM: od 93 900 zł
Duster Extreme 1.2 TCe 130 KM: od 100 900 zł
Duster Journey 1.2 TCe 130 KM: od 100 900 zł
Duster Extreme 1.6 Hybrid 140 KM: od 117 400 zł
Duster Journey 1.6 Hybrid 140 KM: od 117 400 zł
Duster Extreme 1.2 TCe 130 KM 4x4: od 112 400 zł
Duster Journey 1.2 TCe 130 KM 4x4: od 112 400 zł

Wyposażenie podstawowe (wersja Essential) obejmuje:
Centralny zamek
Sześć poduszek powietrznych
Przednie światła LED do jazdy dziennej
Licznik wskaźników z 3,5-calowym ekranem TFT
System multimedialny Media Control z 4 głośnikami, radiem cyfrowym DAB i aplikacją Dacia Media Control na smartfona
Elektrycznie sterowane szyby przednie
Elektryczne wspomaganie kierownicy
Fotel kierowcy z regulacją w pionie
System mocowania fotelików ISOFIX
Automatyczne światła z czujnikiem zmierzchu
System Stop&Start i wskaźnik zmiany biegów


]]></description><media:thumbnail url="https://m.topnewsy.pl/f9ef41f474a22438d3e57e8d2765f2f6,1500,0,0,0.jpg" /><media:content url="https://m.topnewsy.pl/f9ef41f474a22438d3e57e8d2765f2f6,1500,0,0,0.jpg" medium="image"><media:title type="html">Nowa Dacia Duster</media:title></media:content></item>
		<item><guid isPermaLink="true">https://topnewsy.pl/9428,otwor-w-oknie-samolotu-to-breather-hole-sekret-bezpieczenstwa-ujawniony</guid><link>https://topnewsy.pl/9428,otwor-w-oknie-samolotu-to-breather-hole-sekret-bezpieczenstwa-ujawniony</link><pubDate>Wed, 27 Aug 2025 20:18:14 +0200</pubDate><title>Sekret bezpieczeństwa w samolotach ujawniony. Do tego służy ta mała dziurka</title><description><![CDATA[<img class="type:primaryImage" src="https://m.topnewsy.pl/5627b2c86451eabfd6e0d8e1794831f4,1000,1000,0,0.jpg" alt="" style="float:left; margin: 0 10px 10px 0;vertical-align:text-top;" />Z pewnością zauważyłeś kiedyś mały otwór w dolnej części okna samolotu. To, co dla wielu wygląda jak defekt lub powód do zaniepokojenia, jest w rzeczywistości starannie przemyślanym elementem inżynierii. Ta maleńka dziurka pełni kluczową rolę w zapewnieniu zarówno bezpieczeństwa, jak i komfortu podczas lotu.

Jej istnienie jest niezbędne, aby skomplikowany system okien mógł sprawnie funkcjonować w ekstremalnych warunkach, na jakie narażony jest samolot na dużych wysokościach. Ten detal jest całkowicie normalny, więc nie ma powodu do obaw. Otwór, zwany "oddechowym" (ang. breather hole), ma trzy główne zadania.
Breather hole. Wszystkie sekrety tej małej dziurki w oknie samolotu
Okna samolotów składają się z trzech warstw: zewnętrznej, środkowej i wewnętrznej. Zewnętrzna warstwa, nazywana również szybą zewnętrzną, jest głównym elementem, który musi wytrzymać ogromną różnicę ciśnień między wnętrzem kabiny a warunkami panującymi na dużych wysokościach. Kiedy samolot wznosi się na wysokość przelotową, ciśnienie w kabinie jest sztucznie utrzymywane na poziomie komfortowym dla pasażerów, podczas gdy na zewnątrz jest ono znacznie niższe.
Otwór w środkowej warstwie, znanej jako szyba ciśnieniowa, pozwala na stopniowe wyrównywanie ciśnienia w małej przestrzeni pomiędzy tymi dwoma szybami. To kluczowe, ponieważ zapobiega to gromadzeniu się naprężeń, które mogłyby doprowadzić do pęknięcia. Dzięki temu rozwiązaniu środkowa szyba nie jest narażona na nadmierne obciążenia, co zwiększa jej trwałość i bezpieczeństwo całej konstrukcji okna.
Kolejną ważną funkcją otworu jest zapobieganie kondensacji pary wodnej, która mogłaby utrudniać widoczność, zwłaszcza podczas wznoszenia i schodzenia. Wewnątrz kabiny jest ciepło i wilgotno, podczas gdy na zewnątrz, na wysokościach przelotowych, panują bardzo niskie temperatury, często spadające nawet do -50°C. Ta drastyczna różnica temperatur może prowadzić do skraplania się pary na powierzchni okna, podobnie jak ma to miejsce w samochodzie w zimny poranek.
Otwór umożliwia cyrkulację powietrza, która wyrównuje wilgotność i temperaturę w przestrzeni między szybami, skutecznie zapobiegając parowaniu. Dzięki temu widok za oknem pozostaje krystalicznie czysty, a pasażerowie mogą podziwiać widoki bez zakłóceń. Jest to również niezwykle istotne dla personelu pokładowego, który musi mieć pełną widoczność na zewnątrz, aby móc obserwować skrzydła i silniki podczas lotu.
Mała dziurka w oknie samolotu, a poziom bezpieczeństwa dzięki niej duży
Otwór odgrywa również kluczową rolę w kwestii bezpieczeństwa na pokładzie. W mało prawdopodobnym, ale jednak możliwym przypadku uszkodzenia zewnętrznej warstwy okna, środkowa warstwa jest w stanie wytrzymać różnicę ciśnień, ponieważ otwór oddechowy je wyrównuje.
Bez niego ciśnienie w przestrzeni między warstwami mogłoby gwałtownie wzrosnąć, prowadząc do pęknięcia kolejnych warstw. Dzięki temu małemu detalowi ryzyko takiego scenariusza jest znacznie mniejsze, co zwiększa bezpieczeństwo wszystkich pasażerów.
Jak widać, ten niepozorny otwór jest przykładem, jak wiele technologii kryje się za prostymi elementami, które sprawiają, że lot jest bezpieczny i komfortowy.

]]></description><media:thumbnail url="https://m.topnewsy.pl/5627b2c86451eabfd6e0d8e1794831f4,1500,0,0,0.jpg" /><media:content url="https://m.topnewsy.pl/5627b2c86451eabfd6e0d8e1794831f4,1500,0,0,0.jpg" medium="image"><media:title type="html">Otwór w okna samolotu. Po co jest ta mała dziurka?</media:title></media:content></item>
		<item><guid isPermaLink="true">https://topnewsy.pl/9293,blizniaki-poslubily-blizniaczki-i-doczekali-sie-synow-to-istny-ewenement</guid><link>https://topnewsy.pl/9293,blizniaki-poslubily-blizniaczki-i-doczekali-sie-synow-to-istny-ewenement</link><pubDate>Sun, 17 Nov 2024 17:07:13 +0100</pubDate><title>Bliźniaczki poślubiły bliźniaków i doczekały się dzieci. Ich synowie to biologiczny ewenement</title><description><![CDATA[<img class="type:primaryImage" src="https://m.topnewsy.pl/8be5f197c76fdf02e6203e4e19d64953,1000,1000,0,0.jpg" alt="" style="float:left; margin: 0 10px 10px 0;vertical-align:text-top;" />Choć od zdjęć tych dwóch par dwoi się w oczach, to nie jest to żaden fotomontaż ani iluzja optyczna. Siostry Brittany i Briana Deane oraz bracia Josha i Jeremy Salyers wzięli parę lat temu podwójny, a jakże ślub. Doczekali się potomstwa: synów, którzy są równocześnie kuzynami i... braćmi. Jakim cudem?

Historię miłosną tych dwóch par bliźniąt z USA możecie kojarzyć. Było o nich głośno, gdy pobrali się w 2018 roku. Na ślubie identyczni nie byli tylko państwo młodzi, ale niemal wszystko: mieli te same suknie ślubne i garnitury, a druhny i drużbowie, co prawda nie byli spokrewnieni, ale też mieli te same stroje.

"To naprawdę była bajka. Poślubienie bliźniąt było dla nas bardzo ważne. Nawet gdy byłyśmy dziewczynkami w przedszkolu, wiedziałyśmy, że to jest nam przeznaczone" – powiedziała po ślubie magazynowi "People" Briana. 
Bliźniacze małżeństwa Salyersów to fenomen nie tylko internetowy. Niedawno doczekali się dzieci, które są niemal identyczne
Poznali się rok wcześniej na festiwalu bliźniaków w Twinsburgu (Ohio) i już po kwadransie wiedzieli, że to była miłość od pierwszego wejrzenia.

"Wiedzieliśmy, że szanse są niewiarygodnie rzadkie. Gwiazdy musiały się dostosować, aby nasze marzenia się spełniły. Mogę poślubić mężczyznę moich snów, a jednocześnie spojrzeć obok mnie i zobaczyć, jak moja siostra bliźniaczka wychodzi za mąż za mężczyznę swoich marzeń" – nie kryła podekscytowania Brittany.

                
                    
                
                Bliźniaczki stwierdziły, że gdyby nie poznały i nie zakochały się w innych bliźniakach, to pewnie cała czwórka byłaby dalej singlami. Tymczasem nie dość, że wzięli ślub, to potem... zamieszkali w jednym domu. W 2022 roku urodzili się ich synowie. Ich drzewo genealogiczne prezentuje się to następująco:
Brittany i Josh Salyers są rodzicami Jetta
Briana i Jeremy Salyers są rodzicami Jaxa


Próbowali równocześnie zajść w ciążę (do kwestii ich związku za chwilę przejdziemy), ale akurat ta jedna rzecz nie poszła im zgodnie z planem. Stąd Jett jest trochę starszy: w styczniu skończył 3 lata, a Jax miał urodziny w kwietniu. 
Rocznik mają ten sam, wychowywani są jak bracia, tak też na siebie mówią, bo w teorii nimi są. O ile małżeństwa bliźniaków są rzadkie i nietypowe, o tyle ich potomstwo to już zupełnie istny fenomen.

                
                    
                
                Synowie par bliźniaków jednojajowych to bliźnięta czwartorzędowe. Mają różne matki, ale są dla siebie jak bracia
Prawa genetyki są w tym wypadku proste, ale wciąż zaskakujące. Ich rodzice są bliźniakami jednojajowymi, więc mają identyczne DNA (tzn. ojciec Jetta i ojciec Jaxa mają ten sam materiał genetyczny, tak samo jest z ich matkami). To sprawia, że również ich dzieci mają na tyle zbliżone DNA, że są praktycznie rodzeństwem. Pomimo tego, że urodziły je inne matki. 
– Technicznie rzecz biorąc są bliźniętami czwartorzędowymi. Są braćmi genetycznymi, ponieważ urodzili się w odstępie krótszym niż 9 lub 10 miesięcy – powiedziała w BBC Briana Salyers. 
Są więc genetycznymi braćmi w tym samym wieku, ale to już nie czyni ich oczywiście bliźniakami, aż takich cudów nie ma. Co ciekawe jeden z chłopców jest brunetem po tacie, a drugi blondynem po mamie. Natura jak widać, nie lubi się aż tak powtarzać.

                
                    
                
                Amerykanka ucięła też spekulacje dotyczące spraw łóżkowych. Skoro wyglądają tak samo, robią wszystko tak samo i mieszkają w tym samym domu, to sporo osób myśli, że wymieniają się też partnerami. Wszak genetycznie to nie byłaby zdrada, prawda?
Nic z tych rzeczy, nie tworzą poliamorycznej rodziny, ale zwykłą/niezwykłą monogamię. – Dzielimy się finansami i tak dalej, ale nie dzielimy się małżonkami – zapewniła. Krótko mówiąc: dwie, ekstremalnie spokrewnione pary i ich dzieci, mieszkają pod jednym dachem.

]]></description><media:thumbnail url="https://m.topnewsy.pl/8be5f197c76fdf02e6203e4e19d64953,1500,0,0,0.jpg" /><media:content url="https://m.topnewsy.pl/8be5f197c76fdf02e6203e4e19d64953,1500,0,0,0.jpg" medium="image"><media:title type="html">Bliźniacze małżeństwa Salyersów to fenomen nie tylko w internecie. Ich synowie są dla siebie jak bracia</media:title></media:content></item>
		<item><guid isPermaLink="true">https://topnewsy.pl/9278,nie-jest-to-trudne-ale-trzeba-zagryzc-zeby-znasz-rozwiazanie-tej-zagadki</guid><link>https://topnewsy.pl/9278,nie-jest-to-trudne-ale-trzeba-zagryzc-zeby-znasz-rozwiazanie-tej-zagadki</link><pubDate>Sat, 16 Nov 2024 07:35:52 +0100</pubDate><title>Nie jest to trudna zagadka, ale trzeba zagryźć zęby. Bystrzaki znajdą przynajmniej 3 rozwiązania</title><description><![CDATA[<img class="type:primaryImage" src="https://m.topnewsy.pl/ed6def2a5ddc97237a35c9d43aa11099,1000,1000,0,0.jpg" alt="" style="float:left; margin: 0 10px 10px 0;vertical-align:text-top;" />Nie jest to klasyczna zagadka matematyczna, bo pierwszy zgrzyt pojawia się dość szybko. Coś tu się nie zgadza, ale jednak jest tutaj ukryta pewna prawidłowość, a nawet trzy. To właśnie one doprowadzą nas do rozwiązania.

Nie muszę chyba dodawać, że to typowy internetowy "test na IQ", a te w sieci rządzą się swoimi prawami. Nie mają też często wiele wspólnego z matematyką, co może być frustrujące dla niektórych i doprowadzić do zgrzytania zębami. Tak jest w teorii, bo w praktyce i tak coś trzeba policzyć.
Całość ma dodatkowo konstrukcję kodu używanego w programowaniu, ale równie dobrze mogłyby być to same równania w kolumnie bez "jeśli" i "to". Takich właśnie zagadek jest pełno w internecie, więc wiele osób zna ich zasady i wie, że wszystkiego trzeba się domyślić samemu. Nie ma polecenia czy dodatkowych podpowiedzi.
Jeśli 1+4 = 5, 2+5=12, 3+6=21, to 8+11=? Jest kilka rozwiązań tej zagadki
W tym wypadku pierwsze równanie jest poprawne (to akurat nie jest normą w tego typu łamigłówkach). Dziwnie zaczyna się dziać w kolejnych linijkach, bo ani 2+5 nie równa się 12, ani tym bardziej 3+6 nie równa się 21. Jak więc znaleźć odpowiedź na równanie z ostatniego wiersza?
Musimy odkryć wzór, który będzie pasował do wszystkich równań. Co ciekawe, są trzy takie schematy. Przynajmniej, bo może być ich więcej. Jest też jedna "bonusowa" odpowiedź, o której napiszę na końcu. Zastanówcie się chwilę, a niżej znajdziecie rozwiązanie. Zobaczycie je też w tym filmiku:

                    
                Jedno rozwiązanie zakłada, że liczbę po prawej stronie równania obliczając sumę po lewej stronie i... dodając wynik z poprzedniej linki. Stąd 2+5 +5 (poprzedni wynik) = 12, a 3+6+12=21. Dlatego pierwsza odpowiedź to 40, bo tyle wynosi 8+11+21.
Drugie rozwiązanie jest inne i można je zapisać wzorem: a*(b+1), gdzie a i b to odpowiednio wypisane wcześniej składniki sumy po lewej stronie równania. W tym wypadku wynik to 96.
1*(4+1)=5
2*(5+1)=12
3*(6+1)=21
8*(11+1)=96

Trzeci sposób można sprowadzić do wzoru a+a*b. Też nam da wynik 96, więc można przypuszczać, że to właśnie najbardziej "prawilna" odpowiedź. Osoby, które nie umieją się bawić, podadzą jeszcze inne rozwiązanie. 8+11=19, bo jest to zgodne z regułami królowej nauk, a pozostałe równania, oprócz 1+4=5, są po prostu błędne. 

]]></description><media:thumbnail url="https://m.topnewsy.pl/ed6def2a5ddc97237a35c9d43aa11099,1500,0,0,0.jpg" /><media:content url="https://m.topnewsy.pl/ed6def2a5ddc97237a35c9d43aa11099,1500,0,0,0.jpg" medium="image"><media:title type="html">Jaka liczba kryje się pod znakami zapytania? Rozwiązań jest kilka</media:title></media:content></item>
		<item><guid isPermaLink="true">https://topnewsy.pl/9320,tak-przeciagal-odpowiedz-w-1-z-10-ze-az-rozbawil-sznuka-ten-film-to-hit</guid><link>https://topnewsy.pl/9320,tak-przeciagal-odpowiedz-w-1-z-10-ze-az-rozbawil-sznuka-ten-film-to-hit</link><pubDate>Thu, 14 Nov 2024 14:59:36 +0100</pubDate><title>Przeciągał odpowiedź w &quot;1 z 10&quot; nawet, gdy zgasło światło. Reakcja Tadeusza Sznuka bezcenna</title><description><![CDATA[<img class="type:primaryImage" src="https://m.topnewsy.pl/b15b89d6470ba376f94b509f990171bb,1000,1000,0,0.jpg" alt="" style="float:left; margin: 0 10px 10px 0;vertical-align:text-top;" />Uczestnicy teleturnieju "1 z 10" czasem stosują pewien trik, który daje im więcej czasu na zebranie myśli. Jeden ze śmiałków, pan Krystian, jednak nieco przesadził i wyszła z tego całkiem zabawna sytuacja, która rozśmieszyła nawet Tadeusza Sznuka i stała się hitem internetu.

"Jeden z dziesięciu" jest oparty na brytyjskim formacie "Fifteen to one", który był uznawany za jeden z najtrudniejszych quizów w telewizji. Pierwszy polski odcinek miał premierę 3 czerwca 1994 roku.
Formuła jest prosta: jeden prowadzący, dziesięciu uczestników. Pytanie – kilka sekund na odpowiedź. Pierwsza runda – dziesięć osób. Finał – tylko trzy. Liczy się rozległa wiedza z wielu dziedzin. I tylko to, nikt nie pyta uczestników o poruszające historie rodzinne.
Przepisem na sukces okazała się prosta forma, erudycja... oraz prowadzący. Tadeusz Sznuk przez trzy dekady dba o wysoki poziom programu. Widzowie go pokochali, podziwiając jego szyk i elegancję.
Gospodarz stara się zawsze zachować powagę, ale zdarzają się takie sytuacji, gdy po prostu nie może wytrzymać i na jego twarzy pojawia się uśmiech. Tak też było w finale jednego z odcinków kultowego teleturnieju. 
Finalista "1 z 10" przeciągał odpowiedź długo po czasie. Rozbawił tym Tadeusza Sznuka
"Melonik i laseczka były częstymi rekwizytami aktora i reżysera zmarłego w 1977 roku. Którego?" – tak brzmiało pytanie. Pan Krystian powtórzył je, bo to sposób na to, by móc odpowiedź nawet po sygnale. Wtedy dalej powinna być zaliczona... ale wszystko ma swoje granice.
Odpowiedź uczestnikowi zajęła aż 14 sekund. Tymczasem limit to... 3 sekundy. Mężczyzna kontynuował swoją wypowiedź nawet wtedy, gdy zgasło nad nim światło, by na końcu i tak źle odpowiedzieć. 
Chodziło o Charliego Chaplina, o czym poinformował rozbawiony prowadzący. Uczestnik po prostu przekombinował i najpierw wskazał reżysera m.in. "Pana Samochodzika", a potem się poprawił i podał inne nazwisko (nie byłem jednak w stanie dosłyszeć, o kogo mu chodziło). Zabawny fragment programu możemy obejrzeć pod tym linkiem.
"Dobrze gra na czas yeah bunny, ale ten Pan Samochodzik to już gruba akcja".
"Ale brawa za walkę do końca".
"Brzmi jak odpowiedź z ChatGPT", "pan dołączył do finałowych klasyków '1 z 10', w tym m.in. pana, który wyznaczył pana z numerem drugim, czyli siebie".
"Chłop nie był głupi i pewnie myśli zwiodły go na kompletnie fałszywy trop przy tym prostym pytaniu i tą rozbudowaną odpowiedzią jeszcze to tak koncertowo spi***lił. Szczerze mu współczuję".
"Swoją drogą to sam bym nie mógł tak przeciągać odpowiedzi, bo jeszcze bardziej bym się rozpraszał" – komentują internauci na Wykopie.
2 września wystartowała kolejna – już 144. edycja teleturnieju "Jeden z dziesięciu".  Najnowsza odsłona programu "Jeden z dziesięciu" jest nadawana od poniedziałku do piątku o godz. 18:50 w TVP2. Choć w latach 1994 do 2017 teleturniej był puszczany właśnie w "Dwójce", to potem przeniósł się na główną stację. Teraz znów doszło do podmianki.

]]></description><media:thumbnail url="https://m.topnewsy.pl/b15b89d6470ba376f94b509f990171bb,1500,0,0,0.jpg" /><media:content url="https://m.topnewsy.pl/b15b89d6470ba376f94b509f990171bb,1500,0,0,0.jpg" medium="image"><media:title type="html">Finalista &quot;1 z 10&quot; przeciągał odpowiedź długo po czasie. Rozbawił tym Tadeusza Sznuka</media:title></media:content></item>
		<item><guid isPermaLink="true">https://topnewsy.pl/9299,polozyla-czapke-na-podlodze-w-muzeum-sztuki-nowoczesnej-tak-zareagowali-in</guid><link>https://topnewsy.pl/9299,polozyla-czapke-na-podlodze-w-muzeum-sztuki-nowoczesnej-tak-zareagowali-in</link><pubDate>Wed, 13 Nov 2024 17:21:09 +0100</pubDate><title>Położyła czapkę na podłodze w Muzeum Sztuki Nowoczesnej. Ludzie myśleli, że to dzieło</title><description><![CDATA[<img class="type:primaryImage" src="https://m.topnewsy.pl/8e59c1f75404fa2163c1d3cdfc4b9652,1000,1000,0,0.jpg" alt="" style="float:left; margin: 0 10px 10px 0;vertical-align:text-top;" />Niedawno otwarty gmach Muzeum Sztuki Nowoczesnej wzbudza cały czas emocje swoim wyglądem, ale tym razem nie o tym. Koleżanki postanowiły zrobić prank, w którym ośmieszą znawców sztuki. Patent był prosty, wręcz oczywisty, ale okazał się skuteczny. Pokazały na filmiku na TikToku, jak zareagowali zwiedzający, gdy jedna z nich zaczęła pozować przy swojej czapce na podłodze. Było właśnie tak, jak myślicie.

Część osób może kojarzyć copypastę Karola Mrozińskiego sprzed ładnych paru lat, która obiegła całego polskiego Facebooka. Przedstawiała historię gościa, który wszedł do muzeum z psem (do tego gadającym), a ten, mówiąc kurtuazyjnie, zrobił dwójkę na podłogę. Pozostali bywalcy byli zachwyceni tak odważną "instalacją".
Całą opowieść możecie przeczytać np. tutaj. Warto, bo jest zabawna i jak widać, pewne jej aspekty nie były aż tak surrealistyczne. Historia, o której była mowa na początku, wydarzyła się naprawdę, choć jest mniej obsceniczna. Trudno byłoby też w nią uwierzyć, gdyby nie filmik.
Nagrały reakcje ludzi na zwykłą czapkę na podłodze w Muzeum Sztuki Nowoczesnej. Skradali się, gadali, robili zdjęcia
Jedna z autorek najpierw mówi, że jest w Muzeum Sztuki Nowoczesnej i "robi prank z tą czapką w roli głównej". Położyła ją na podłodze ogromnej sali z gołymi, białymi ścianami i zaczęła przy niej pozować, prosząc koleżankę o zdjęcia. 
Wzbudziły takie zainteresowanie, że pozostali zwiedzający zaczęli podchodzić do tajemniczego nakrycia głowy, komentować, czy nawet robić zdjęcia. Po czasie właścicielka czapki podniosła ją z podłogi i podziękowała wszystkim za uwagę.
– Ludzie z zaciekawieniem skradali się do czapki, robili zdjęcia. Usłyszałyśmy komentarze: "To niesamowite, nowoczesne!", ale były też takie: "Ta sztuka nowoczesna, to jednak przesada" – powiedziały „Super Expressowi” Julia Klimczyk i Weronika Zielińska, autorki nagrania.
Możliwe, że część domyśliła się, że to raczej żart, ale jestem pewien, że część myślała, że to instalacja artystyczna. Nie było tam żadnych innych eksponatów, więc widok samotnej czapki na środku tak wielkiej, "bezdusznej" przestrzeni mógł się wydać intrygujący. Dobrze wiemy, że współcześni artyści mogą nawet przykleić banana do ściany i sprzedać go za 120 tysięcy dolarów.
Internauci są zachwyceni, ale też zasmuceni z różnych powodów. "To pokazuje o ludziach dużo"
Najlepsze w tym wszystkim jest to, że ten prank też można potraktować jako happening, a dzieło mogło przerosnąć nawet same autorki. Wywołał sporą dyskusję w internecie (ponad półtora tysiąca komentarzy pod filmikiem!), bo poziomów interpretacji i ogólnych refleksji na temat sztuki, ludzi i samego warszawskiego muzeum może mieć wiele. Poniżej kilka z komentarzy:
"Boże, ale to pokazuje o ludziach dużo".
"Pomijając to, że to zabawne, to to jest aż smutne, jak sztuka w dzisiejszych straciła na przekazie i swoim pięknie".
"Ludzie są odklejeni fest w dzisiejszych czasach".
"Ci sami ludzie mówią ci, że masz zamknięty umysł, bo nie rozumiesz nowoczesnej sztuki".
"Omygy, ale prank, śmiechów nie było końca".
"Jak łatwo zmanipulować ludzi, to jest przykład tego".
"Ludzie, uswiadomcie sobie, że ten, kto to wzniósł, zrobił z Wami dokładnie to samo, co ta dziewczyna, tylko wy jeszcze zapłaciliście".
"O ile w pełni rozumiem taki żart, to też nie specjalnie dziwią mnie reakcje ludzi. Sztuka często motywuje nas do pewnej refleksji i przemyśleń. Nawet siedząc na ławce w parku i oglądając spadające liście, może nas najść na rozmyślanie o przemijaniu. Także jeśli ta czapka na podłodze pobudziła ludzi do czegoś głębszego to super. W dzisiejszym pędzie często brak nam czasu nawet na chwilę zastanowienia, taka upuszczona z pośpiechu czapka w wielkiej pustej sali bardzo ładnie to symbolizuje" – napisał w kontrze kolejny internauta. 
A samo Muzeum Sztuki Nowoczesnej zostało otworzone 25 października przy Marszałkowskiej 103 w Warszawie, tuż obok Pałacu Kultury i Nauki. Budynek przypomina białą prostokątną bryłę. Również i ten obiekt zostawia wiele pól do interpretacji.

]]></description><media:thumbnail url="https://m.topnewsy.pl/8e59c1f75404fa2163c1d3cdfc4b9652,1500,0,0,0.jpg" /><media:content url="https://m.topnewsy.pl/8e59c1f75404fa2163c1d3cdfc4b9652,1500,0,0,0.jpg" medium="image"><media:title type="html">Położyła czapkę na podłodze w Muzeum Sztuki Nowoczesnej. Ludzi zareagowali jakby to było dzieło sztuki</media:title></media:content></item>
		<item><guid isPermaLink="true">https://topnewsy.pl/9248,ta-zagadka-z-kotem-w-kapeluszu-to-mozgotrzep-jakie-jest-rozwiazanie</guid><link>https://topnewsy.pl/9248,ta-zagadka-z-kotem-w-kapeluszu-to-mozgotrzep-jakie-jest-rozwiazanie</link><pubDate>Sun, 10 Nov 2024 17:23:15 +0100</pubDate><title>Ta zagadka wygląda na bardzo zawiłą. Nie wszyscy ją rozwiążą, ale nie jest taka trudna</title><description><![CDATA[<img class="type:primaryImage" src="https://m.topnewsy.pl/8ed983b7b1e9c1cf230f1479a0432519,1000,1000,0,0.jpg" alt="" style="float:left; margin: 0 10px 10px 0;vertical-align:text-top;" />Zagadka z kotem i kapeluszami to prosty test na logikę, ale trzeba chwilę pomyśleć. Można powiedzieć, że jest trochę podchwytliwa, jednak rozwiązanie daje sporo radochy. Podobno tylko część ludzi jest w stanie podać dobrą odpowiedź, ale nie wierzę w to. Każdy jej podoła, wystarczy odrobina cierpliwości.

Filmik z tą zagadką ma 860 tysięcy wyświetleń na YouTube. Jego autor twierdzi, że tylko 36 procent osób jest w stanie ją rozwiązać. Komentujący oceniają jednak, że ta łamigłówka jest prosta. Czy tak właśnie jest? Musicie to sprawdzić sami.
W którym kapeluszu jest kot? Dobrze wczytajcie się w polecenie
Na rysunku widzimy trzy kapelusze, a w nich trzy koty. Nie wiem, dlaczego nie króliki i nie wiem, dlaczego mamy "podgląd", skoro jest tylko jeden mruczek, ale nie ma co się nad tym zastanawiać.
Zastanówmy się bardziej nad poleceniem. Ono tutaj jest tak naprawdę kluczowe. Przy każdym kapeluszu mamy takie stwierdzenia:
Kapelusz #1: Kot jest w tym kapeluszu
Kapelusz #2: Kota nie ma w tym kapeluszu
Kapelusz #3: Kota nie ma w kapeluszu nr 1

Tylko jedno z tych stwierdzeń jest prawdziwe i kot jest dokładnie w jednym kapeluszu. W którym? To już zadanie dla was. Odpowiedź podam niżej.

                    
                Kota nie ma w kapelusz numer 1. Dlaczego? Wtedy pierwsze (kot jest w kapelusz nr 1) i drugie (nie ma go w kapeluszu nr 2, bo jest w nr 1) stwierdzenie byłyby prawdziwe. A tak być nie może.
Kot nie może być też w kapeluszu numer 3. Również i w tym wypadku dwa stwierdzenia byłyby prawdziwe (nie ma go w kapeluszu nr 1 i 2). Znów jest to wbrew poleceniu. Stąd kot musi być w kapeluszu numer 2. 
Nie tylko przez odrzucenie pozostałych kapeluszy. Podpis celowo wprowadza nas w błąd. Jest po prostu fałszywy. Podobnie jak i zdanie dotyczące kapelusza nr 1. W tym wariancie tylko ostatnia podpowiedź jest prawdziwa (kota nie ma w kapeluszu nr 1). 
Ogólnie przeczy to logice, bo dosłownie mamy napisane, że w kapeluszu nr 2 nie ma kota, ale to jedyne logiczne rozwiązanie. Niektórzy śmieją się, że odpowiedź jest oczywista, bo kłamca właśnie tak by mówił, gdyby chciał coś ukryć.

]]></description><media:thumbnail url="https://m.topnewsy.pl/8ed983b7b1e9c1cf230f1479a0432519,1500,0,0,0.jpg" /><media:content url="https://m.topnewsy.pl/8ed983b7b1e9c1cf230f1479a0432519,1500,0,0,0.jpg" medium="image"><media:title type="html">W którym kapeluszu jest kot? Dobrze wczytajcie się w polecenie</media:title></media:content></item>
		<item><guid isPermaLink="true">https://topnewsy.pl/9209,to-tylko-z-pozoru-szczesliwa-rodzina-kazdy-na-tym-obrazku-widzi-co-innego</guid><link>https://topnewsy.pl/9209,to-tylko-z-pozoru-szczesliwa-rodzina-kazdy-na-tym-obrazku-widzi-co-innego</link><pubDate>Sun, 10 Nov 2024 06:59:41 +0100</pubDate><title>To tylko z pozoru szczęśliwa rodzina. Każdy z nas zobaczy tu niepokojące rzeczy</title><description><![CDATA[<img class="type:primaryImage" src="https://m.topnewsy.pl/842fca446498d5564df8a9797638bd63,1000,1000,0,0.jpg" alt="" style="float:left; margin: 0 10px 10px 0;vertical-align:text-top;" />Co jest nie tak z tym obrazkiem? Skrywa wiele tajemnic. Na pierwszy rzut oka wydaje się, że narysowana tam jest szczęśliwa rodzina. Jednak im dłużej się przyglądamy, tym dostrzegamy więcej zastanawiających szczegółów. I każdy je zinterpretuje na swój sposób.

To nie jest żadna zagadka, ale wymaga spostrzegawczości i kojarzenia faktów. Możliwe też, że niektóre detale zostaną odkryte na bazie własnych, przykrych doświadczeń. To naprawdę intrygujący i wywołujący dyskusję viral, który na samym Facebooku ma ponad 30 tysięcy komentarzy.
Z tym obrazkiem coś jest nie tak. Czy to na pewno jest szczęśliwa rodzina?
W pierwszej chwili widzimy trzypokoleniową rodzinę. Dzieci, dorosłych i dziadka. Siedzą przy stole i wszyscy się uśmiechają. Media społecznościowe nauczyły nas jednak, że czasem taki obraz nie ma nic wspólnego z prawdziwą rzeczywistością po wylogowaniu się.
Jakie tajemnice skrywa ten obrazek? Wiele rzeczy możemy w ogóle nie dostrzec, a inne będą niejednoznaczne. Spójrzmy np. na twarz chłopca. Na policzku ma plaster. Czy to znaczy, że jest ofiarą przemocy, czy może po prostu się wywrócił na rowerze? Zdania są podzielone. Co jeszcze widzą tam ludzie? Dowiecie się tego pod postem.

            
                
            
            "Wszyscy mają czerwone nosy. Muszą być alkoholikami", "Na stole nie ma telefonu", "Przed chłopcem nie ma talerza", "Tata nie może oderwać oczu od drugiej kobiety. Może to najlepsza przyjaciółka mamy", "Dystans między córką i mamą", "Ten indyk wystarczy tylko dla 4 osób. Chłopiec i dziadek muszą oddać swoją część", "Brak krzesła dla staruszka" – wymieniają internauci.
Jak widać, jak złożymy to wszystko w jedną całość, to wyjdzie z tego całkiem smutny obraz rodziny robiącej dobrą minę do złej gry (oprócz tego, że jedzą bez smartfonów). A może to wszystko nadinterpretacje? Kto wie, chyba to jest właśnie w tym najciekawsze, że nie ma jednej, dobrej odpowiedzi, więc każdy może znaleźć swoją własną.

]]></description><media:thumbnail url="https://m.topnewsy.pl/842fca446498d5564df8a9797638bd63,1500,0,0,0.jpg" /><media:content url="https://m.topnewsy.pl/842fca446498d5564df8a9797638bd63,1500,0,0,0.jpg" medium="image"><media:title type="html"></media:title></media:content></item>
		<item><guid isPermaLink="true">https://topnewsy.pl/9239,to-krzyzak-a-nie-niemiec-pluje-w-twarz-afera-z-podrecznikiem-do-historii</guid><link>https://topnewsy.pl/9239,to-krzyzak-a-nie-niemiec-pluje-w-twarz-afera-z-podrecznikiem-do-historii</link><pubDate>Fri, 08 Nov 2024 15:42:08 +0100</pubDate><title>W podręczniku do historii Krzyżak, a nie Niemiec, pluje w twarz. Nowacka naprawi &quot;błąd&quot;</title><description><![CDATA[<img class="type:primaryImage" src="https://m.topnewsy.pl/47544c7431003edb73d5819eba0e38d3,1000,1000,0,0.jpg" alt="" style="float:left; margin: 0 10px 10px 0;vertical-align:text-top;" />Na prawicy wybuchła afera o zmienioną treść "Roty" w podręczniku do historii. Podmieniono słowo "Niemiec" na "Krzyżak" i zaczęto snuć teorie spiskowe. Głos zabrała ministra edukacji Barbara Nowacka. Okazuje się, że treść zmieniono... jeszcze za rządów PiS. Obecna władza chce jednak przywrócić "właściwą" wersję.

"Cenzura proniemiecka zmienia słowa Roty w polskich szkołach, aby przypadkiem nie obrazić Niemców" – taki wpis na X dodał polityk PiS Sebastian Kaleta. Zamieścił też dwa zdjęcia: strony aktualnego podręcznika do historii i pierwodruku wiersza Marii Konopnickiej. 
I rzeczywiście uczniowie w polskich uczą się z podręcznika, że "Nie będzie Krzyżak pluł nam w twarz/Ni dzieci nam germanił". Trudno polemizować z autentycznym zdjęciem strony z książki. Czyżby tu rzeczywiście chodziło o cenzurę "proniemieckiego" rządu Donalda "Für Deutschland" Tuska, jak to widzi prawica? 

                    
                        
                    
                Niemcy zostali zastąpieni w podręczniku jeszcze za rządów PiS. W nowym wydaniu ma być jednak po staremu
W sieci wybuchła ogromna afera. Patrząc na to z boku, możemy dojść do niepokojących wniosków. Za czasów rządów PiS starano się podważać to, że Maria Konopnicka była lesbijką, a za czasów KO rząd nie chce przypadkiem obrazić Niemców. Tak więc zmienia się władza, ale cenzura zawsze musi być po linii partii.
To jednak mylne wrażenie. Przynajmniej w tym przypadku. Podręcznik z serii "Oblicza epok" został wydany przez WSiP w... 2020 roku. Wtedy ministrem edukacji był Dariusz Piontkowski z nadania PiS. Tak więc to poprzednia władza dopuściła "cenzurę" (przejdziemy jeszcze do tego, skąd się wzięli ci Krzyżacy). 
"Zakłamanie i hipokryzja polityków i środowisk PiS jak w soczewce. Pełni frazesów o patriotyzmie, a za ich czasów pojawił się podręcznik ze zmienioną treścią Roty" – napisała na X obecna szefowa MEN, Barbara Nowacka.
Dodała też, że dopiero w tym roku, czyli za czasów jej rządów w MEN, "Rota" została wpisana na listę lektur obowiązkowych. "Wcześniej nie było" – podkreśliła.
Skąd się wziął Krzyżak w "Rocie"? Sama Maria Konopnicka o nim pisała w jednym z rękopisów
W najbardziej znanej nam wersji tej pieśni patriotycznej (ze starych wydań i gazet), rzeczywiście mamy Niemca. Jednak Krzyżak... też jest prawny. Po prostu "Rotę" Konopnicka napisała w przynajmniej dwóch wersjach. Najwyraźniej zależało to od tego, kto miał być odbiorcą.
Wiemy to chociażby z "Dodatku krytycznego" (zdj. niżej) do zbiorczego wydania jej twórczości pt. "Poezye" z 1915 roku. Literka "A." przy "Krzyżaku" oznacza Autograf, czyli rękopis. Zatem sama poetka użyła tego słowa, pisząc ten wiersz odręcznie.
Co ciekawe np. w pierwodruku z 1908 r. w "Gwiazdce Cieszyńskiej" słowo "Niemiec" jest napisane... małą literą. To by już dziś chyba nie przeszło nie tylko ze względu na sympatie polityczne, ale ortografię. Jestem jednak przekonany, że to akurat było celowe, bo widzimy, że inne słowa są już poprawnie. 
Podsumowując: wiersz z podręcznika nie był ani cenzurą rządu Ko, ani PiS, ani błędem w druku czy przeoczeniem. Twórcy chcieli zaprezentować inną niż powszechnie znaną wersję "Roty". 
Grubo ponad 100 lat temu, za czasów zaborów, Krzyżacy nie kojarzyli Polakom się głównie z powieścią Henryka Sienkiewicza. Podobnie jak nieco później Niemcy, też byli "symbolem zagrożenia", a pamięć o zwycięstwie pod Grunwaldem składnikiem tożsamości. 
Zresztą autorzy napisali to w ramce obok, ale kto by tam się przejmował takimi szczegółami. Tymczasem ukazanie właśnie takiej przedwojennej perspektywy naszych rodaków wydaje się nawet bardziej interesujące z perspektywy historycznej. 

]]></description><media:thumbnail url="https://m.topnewsy.pl/47544c7431003edb73d5819eba0e38d3,1500,0,0,0.jpg" /><media:content url="https://m.topnewsy.pl/47544c7431003edb73d5819eba0e38d3,1500,0,0,0.jpg" medium="image"><media:title type="html">Afera o &quot;Rotę&quot; w podręczniku do historii. Ministra edukacji Barbara Nowacka chce powrotu do starej wersji</media:title></media:content></item>
		<item><guid isPermaLink="true">https://topnewsy.pl/9206,richardson-pokazala-sie-w-siwych-wlosach-po-zwyciestwie-trumpa</guid><link>https://topnewsy.pl/9206,richardson-pokazala-sie-w-siwych-wlosach-po-zwyciestwie-trumpa</link><pubDate>Fri, 08 Nov 2024 06:01:16 +0100</pubDate><title>Monika Richardson tak przyjęła wybór Trumpa. Pokazała spektakularną metamorfozę głowy</title><description><![CDATA[<img class="type:primaryImage" src="https://m.topnewsy.pl/0a7ee09f2516d55e698d790f4a9d01b3,1000,1000,0,0.png" alt="" style="float:left; margin: 0 10px 10px 0;vertical-align:text-top;" />Wybór Donalda Trumpa na prezydenta USA wywołał skrajne reakcje. Były i przyszły prezydent Stanów Zjednoczonych to w końcu osoba, wokół której trudno przejść obojętnie. Nie chodzi tylko o wyrażane poglądy. Nawet fryzura Trumpa była wielokrotnie tematyką licznych memów czy gifów. Tym razem jednak nie chodzi o to, co Trump ma na głowie, ale o to, co zrobiła z włosami Monika Richardson, która wynik wyborów potraktowała jako dobrą okazję do protestu i spektakularnej przemiany.

Tego, że Donald Trump przejmie władzę, obawiało się wcześniej wielu ludzi showbiznesu. Wyrazem tego było ich poparcie w USA dla Kamali Harris, by wspomnieć tylko Taylor Swift, Jennifer Lopez czy Harrisona Forda. 

Na wygraną kandydata Republikanów reaguje wiele osób ze świata szeroko pojętej kultury. Pisaliśmy na przykład w naTemat o słynącej z grafik Matyldzie Damięckiej. Tym razem artystka swoją pracą nawiązała do postawy Donalda Trumpa wobec Putina i Rosji.

Matylda Damięcka wrzuciła na swój profil na Instagramie prostą, ale mocno wymowną grafikę. Narysowała "połączenie" flagi rosyjskiej i amerykańskiej.
Na barwy rosyjskie, czyli trzy różne pasy w kolorach: białym niebieskim i czerwonym, dodała białe gwiazdy, które są charakterystyczną częścią flagi USA (znajduje się tam 50 białych gwiazd na niebieskim tle).
Richardson z nową fryzurą w proteście przeciwko wyborowi Trumpa
W inny sposób zareagowała na wygraną Trumpa Monika Richardson. Dziennikarka uznała to za dobrą okazję do fryzjerskiej metamorfozy. Jak napisała na swoim profilu stylistka włosów Aleksandra Oleczek, ma to być wyraz protestu. 
Czy Monika Richardson posiwiała przez Trumpa? Nie wiadomo, ale zdecydowała się na fryzurę właśnie w takim kolorze. Jak widać było na nagraniu, najpierw sama chwyciła za nożyczki i zaczęła ciąć włosy, potem już ekspertka od stylizacji wzięła farbę i wykonała swoją robotę. 

"Nie boimy się słowa 'siwe', pod warunkiem że zdrowe" – czytamy na profilu stylistki. Komentujący post Moniki Richardson nie kryją zachwytu jej odważną zmianą fryzury. 

                
                    
                
                


]]></description><media:thumbnail url="https://m.topnewsy.pl/0a7ee09f2516d55e698d790f4a9d01b3,1500,0,0,0.png" /><media:content url="https://m.topnewsy.pl/0a7ee09f2516d55e698d790f4a9d01b3,1500,0,0,0.png" medium="image"><media:title type="html">Monika Richardson pokazała się w krótkich siwych włosach w proteście przeciwko wyborowi Trumpa.</media:title></media:content></item>
		<item><guid isPermaLink="true">https://topnewsy.pl/9185,kiedy-nadac-paczke-by-szybciej-doszla-inpost-wprowadza-wazna-zmiane</guid><link>https://topnewsy.pl/9185,kiedy-nadac-paczke-by-szybciej-doszla-inpost-wprowadza-wazna-zmiane</link><pubDate>Thu, 07 Nov 2024 12:55:10 +0100</pubDate><title>Przy nadaniu paczki będzie się liczyć każda godzina. InPost wprowadza ważną zmianę</title><description><![CDATA[<img class="type:primaryImage" src="https://m.topnewsy.pl/2964182a274cefa9ec3f9344f165471e,1000,1000,0,0.jpg" alt="" style="float:left; margin: 0 10px 10px 0;vertical-align:text-top;" />Kiedy nadać paczkę, by jeszcze tego samego dnia wyruszyła w drogę? W przypadku paczkomatów InPostu obowiązują konkretne "godziny graniczne". Są przypisane kodu pocztowego. Firma wkrótce jednak zmieni podział na strefy. Łatwo jednak sprawdzić, do której należymy.

W większości przypadków zależy nam na tym, by paczka jak najszybciej trafiła do adresata. Mało osób zdaje sobie sprawę, że nie zawsze kurier odbiera ją z paczkomatu następnego dnia. Jeśli się pośpieszymy, przesyłka ruszy w drogę jeszcze to samego dnia. Liczy się dosłownie każda godzina.
Podział strefowy w InPoście funkcjonuje już od dawna, ale firma co jakiś czas aktualizuje odpowiadające im godziny graniczne. Zapewne przekłada się na to szereg czynników jak np. liczba mieszkańców. Za nieco ponad tydzień nastąpi kolejna zmiana.
"Od dnia 15 listopada 2024 roku wprowadzimy aktualizację przypisania kodów pocztowych w ramach organizacji podziału strefowego. Oznacza to zmianę godzin granicznych nadań paczek za pośrednictwem urządzenia Paczkomat®/PaczkoPunktu lub zlecenie podjazdu Kuriera dla wybranych kodów pocztowych" – czytamy na stronie InPostu.
I dodaje, że "godzina graniczna w każdej ze stref oznacza najpóźniejszy termin nadania paczki, tak aby Twoja przesyłka mogła wyruszyć w dalszą drogę jeszcze tego samego dnia". Planowana zmiana nie dotyczy osób, które korzystają ze stałych godzin podjazdów kurierskich, czyli np. przedsiębiorców.
W której strefie jest "nasz" paczkomat? Lista godzin granicznych
Łatwo to sprawdzić, wpisując kod pocztowy na tej stronie (nie przywiązujmy się jednak na długo, bo po 15 listopada "nasza" godzina może się zmienić). Poniżej znajdziecie ogólny rozkład stref i przypisanych do nich godzin granicznych.
strefa A – godzina graniczna: 16:00 
strefa B – godzina graniczna: 15:00 
strefa C – godzina graniczna: 14:00 
strefa D – godzina graniczna: 13:00

Generalnie zasada jest taka, że im większa miejscowość/strefa, tym paczka może być nadana później. Pewnie dlatego, że działa tam więcej kurierów, którzy ogarną więcej przesyłek. 
Przypominamy, że od listopada InPost wprowadził nowy cennik usług. Co to oznacza? Podwyżki o ponad złotówkę. Nowe ceny przesyłek to 13,33 zł/15,12 zł/19,27 zł dla gabarytu A/B/C. Dotąd było to 12,13 zł/13,76 zł/17,53 zł.

]]></description><media:thumbnail url="https://m.topnewsy.pl/2964182a274cefa9ec3f9344f165471e,1500,0,0,0.jpg" /><media:content url="https://m.topnewsy.pl/2964182a274cefa9ec3f9344f165471e,1500,0,0,0.jpg" medium="image"><media:title type="html">Kiedy nadać paczkę w paczkomacie InPostu, by jeszcze tego samego dnia wyruszyła w drogę?</media:title></media:content></item>
		<item><guid isPermaLink="true">https://topnewsy.pl/9161,sylwester-u-ojca-dyrektora-tyle-zaplacimy-za-impreze-w-szkole-o-rydzyka</guid><link>https://topnewsy.pl/9161,sylwester-u-ojca-dyrektora-tyle-zaplacimy-za-impreze-w-szkole-o-rydzyka</link><pubDate>Wed, 06 Nov 2024 16:05:50 +0100</pubDate><title>Sylwester u Ojca Dyrektora. Tyle zapłacimy za 4-dniową imprezę w szkole Tadeusza Rydzyka</title><description><![CDATA[<img class="type:primaryImage" src="https://m.topnewsy.pl/70977b29fd8269737ef43cd2122f0f40,1000,1000,0,0.jpg" alt="" style="float:left; margin: 0 10px 10px 0;vertical-align:text-top;" />Ledwo wróciliśmy z cmentarzy po Wszystkich Świętych, a już trzeba myśleć o tym, u kogo w tym roku będziemy robić Wigilię. Czas naprawdę szybko leci, więc dobrze jest już teraz zaplanować imprezę sylwestrową. Swoją ofertę przygotowała m.in. założona przez Tadeusza Rydzyka uczelnia w Toruniu. Cena wejściówki wbrew pozorom nie jest wygórowana, ale wyższa niż w zeszłym roku.

Akademia Kultury Społecznej i Medialnej powstała w 2001 roku w Toruniu. Niepubliczna szkoła wyższa należący do Fundacji Lux Veritatis, której współzałożycielem jest również Tadeusz Rydzyk. 
Uczelnia po raz kolejny organizuje sylwestra, ale w planach jest nie tylko sama impreza witająca Nowy Rok. Całość ma potrwać aż 4 dni (od 29 grudnia do 1 stycznia). Na stronie szkoły Ojca Dyrektora pojawiło się zaproszenie z opisem wydarzenia. 
"Sylwester z wartościami" w szkole o. Rydzyka. Cena jest atrakcyjna, a jak z ofertą?
"Wielkimi krokami zbliża się zakończenie starego roku i przywitanie nowego. Jeżeli chcesz ten czas przeżyć w dobrej i wartościowej atmosferze to mamy dla ciebie doskonałą propozycję" – czytamy w zapowiedzi.
W formularzu zgłoszeniowym nie jest napisane, kto się może zgłaszać, więc chyba impreza jest otwarta dla wszystkich. Cena? 230 zł. Niezbyt dużo (szczególnie w porównaniu z czesnym na tej uczelni), jak za 4-dniowe wydarzenie. 
Składka tak naprawdę jest tylko na wyżywienie, bo np. zakwaterowanie stawia fundacja Nasza przyszłość (wydawnictwo współpracujące z Radiem Maryja).
Koszt sylwestra w toruńskiej szkole wzrósł w porównaniu z zeszłym rokiem. Poprzednia impreza też miała 4 dni, ale uczestnicy musieli zapłacić tylko 150 zł. Cóż, wszyscy jesteśmy równi wobec... inflacji.
Stacje telewizyjne też szykują się na sylwestrową noc. Telewizja Polska wygrała przetarg na organizację imprezy na Stadionie Śląskim w Chorzowie, Polsat – który organizował imprezę na Śląsku od 2015 roku – został z niczym. Szybko znalazł jednak nowe miejsce. Sylwester Polsatu... też ma się odbyć w Toruniu.

]]></description><media:thumbnail url="https://m.topnewsy.pl/70977b29fd8269737ef43cd2122f0f40,1500,0,0,0.jpg" /><media:content url="https://m.topnewsy.pl/70977b29fd8269737ef43cd2122f0f40,1500,0,0,0.jpg" medium="image"><media:title type="html">&quot;Sylwester z wartościami&quot; w szkole o. Rydzyka. Cena jest atrakcyjna, a jak z ofertą?</media:title></media:content></item>
		<item><guid isPermaLink="true">https://topnewsy.pl/9155,trumpisci-maja-teraz-uzywanie-wybory-w-usa-na-memach-galeria</guid><link>https://topnewsy.pl/9155,trumpisci-maja-teraz-uzywanie-wybory-w-usa-na-memach-galeria</link><pubDate>Wed, 06 Nov 2024 14:58:54 +0100</pubDate><title>Trump triumfuje nie tylko w wyborach. Memiarze też się cieszą, że to on wygrał [GALERIA]</title><description><![CDATA[<img class="type:primaryImage" src="https://m.topnewsy.pl/495460952629d0d0ae849787d3e2767d,1000,1000,0,0.jpg" alt="" style="float:left; margin: 0 10px 10px 0;vertical-align:text-top;" />Choć na pełne wyniki wyborów w USA musimy jeszcze poczekać, to już nieoficjalnie wiadomo, że wygrał je Donald Trump. Internet buzuje od memów. Zwolennicy byłego i prawdopodobnie przyszłego prezydenta nieustannie produkują mniej lub bardziej śmieszne obrazki, ale tych od jego przeciwników też nie brakuje.

Donald Trump zdobył już przynajmniej 276 głosów elektorskich. Do wygranej wystarczyło mu 270. Stąd to niemal pewne, że to on, a nie Kamala Harris, zostanie kolejnym prezydent USA.
"The New York Times" podał, że prawdopodobieństwo wygranej kandydata Republikanów to 90 procent. Niedługo później agencja Reuters ogłosiła Trumpa zwycięzcą wyborów w USA. 
Prezydent elekt ogłosił się już zwycięzcą w czasie dzisiejszego przemówienia. – Z każdym uderzeniem mojego serca nie spocznę, dopóki nie zrealizujemy marzeń o silnej Ameryce. To będzie złoty wiek Ameryki. To cudowne zwycięstwo dla naszego narodu, co pozwoli nam uczynić Amerykę znowu wielką – mówił Trump.
Trumpiści mają teraz używanie. Tak wybory w USA wyglądają na memach [GALERIA]
Lokale wyborcze w Stanach już zostały zamknięte, a twórcy memów nie czekają na wyniki, tylko działają na okrągło. Przed, w trakcie i po głosowaniu nawrzucali do sieci mnóstwo obrazków. 
Nie wszystkie wypada publikować, ale i tak uzbieraliśmy ich całkiem sporo. To i tak dopiero początek. Niektórzy internauci już pisali, że się cieszą, że dzięki zwycięstwu Trumpa będą mieć inspiracje na kolejne 4 lata.
W wielu stanach na oficjalne wyniki będziemy czekać bardzo długo. Możliwe, że nawet do 9 listopada. W części stanów wtedy właśnie będą liczone ostatnie głosy oddane  korespondencyjnie. 
Nie jest wykluczone, że czas oczekiwania na oficjalne wyniki będzie jeszcze dłuższy, ze względu na możliwe protesty wyborcze i konieczność ponownego liczenia głosów. Aktualne wyniki znajdziecie w stale aktualizowanym tekście NaTemat.

]]></description><media:thumbnail url="https://m.topnewsy.pl/495460952629d0d0ae849787d3e2767d,1500,0,0,0.jpg" /><media:content url="https://m.topnewsy.pl/495460952629d0d0ae849787d3e2767d,1500,0,0,0.jpg" medium="image"><media:title type="html">Trumpiści mają teraz używanie. Tak wybory w USA wyglądają na memach</media:title></media:content></item>
		<item><guid isPermaLink="true">https://topnewsy.pl/8978,proste-ale-i-tak-duzo-osob-podaje-zla-liczbe-kwadratow-ile-ich-jest</guid><link>https://topnewsy.pl/8978,proste-ale-i-tak-duzo-osob-podaje-zla-liczbe-kwadratow-ile-ich-jest</link><pubDate>Sun, 03 Nov 2024 15:18:37 +0100</pubDate><title>Prościej się nie da, ale i tak dużo osób podaje złą liczbę kwadratów. Ile ich tutaj w końcu jest?</title><description><![CDATA[<img class="type:primaryImage" src="https://m.topnewsy.pl/c20924005556ca812f1a5c4370b530e7,1000,1000,0,0.jpg" alt="" style="float:left; margin: 0 10px 10px 0;vertical-align:text-top;" />Ile jest kwadratów na tym rysunku? Proste pytanie, ale odpowiedź na tę zagadkę jest nieco trudniejsza. Przynajmniej tak wynika z odpowiedzi internautów. Nie wszyscy podają prawidłowy wynik.

Zagadki z liczeniem figur geometrycznych to jedne z najpopularniejszych i najbardziej lubianych łamigłówek wśród internautów. Podobną z kwadratami mogliście już nawet rozwiązywać w TopNewsach. Ta wydaje się nieco trudniejsza, bo niesymetryczna, ale to tylko pozory.
Ile jest kwadratów na rysunku? Sporo osób podaje zły wynik, choć zagadka nie jest trudna
Zadanie jest proste: wystarczy policzyć liczbę kwadratów na rysunku. Nie ma tutaj żadnych haczyków w postaci ukrytych figur lub włączenia w rozwiązanie ramki strony czy postu. Chodzi tylko i wyłącznie o samą grafikę. Ile kwadratów (nie prostokątów) przedstawia? Podamy ją pod poniższym prostem, więc macie teraz czas na zastanowienie się.

            
                
            
            Internauci w komentarzach podają różne wyniki: głównie 20, 22, 24 i 26. Który jest prawidłowy. Ten ostatni, czyli 26. Tyle właśnie jest kwadratów na tym rysunku, naprawdę nie ma w tym nic podchwytliwego. Trzeba po prostu na chwilę do tego przysiąść i się skupić.
Jak to policzyć? Najlepiej przejść od ogółu do szczegółu (lub odwrotnie), czyli zacząć od największych kwadratów i "schodzić" o kolejne rzędy wielkości niżej, aż do mini-kwadratów w środku. Trzeba też zachować uważność, by niczego nie pominąć np. obramowania.

]]></description><media:thumbnail url="https://m.topnewsy.pl/c20924005556ca812f1a5c4370b530e7,1500,0,0,0.jpg" /><media:content url="https://m.topnewsy.pl/c20924005556ca812f1a5c4370b530e7,1500,0,0,0.jpg" medium="image"><media:title type="html">Ile kwadratów jest na tym rysunku?</media:title></media:content></item>
		<item><guid isPermaLink="true">https://topnewsy.pl/9032,nauczyl-psa-szukac-grzybow-w-lesie-grzybiarze-go-za-to-znienawidza</guid><link>https://topnewsy.pl/9032,nauczyl-psa-szukac-grzybow-w-lesie-grzybiarze-go-za-to-znienawidza</link><pubDate>Sat, 02 Nov 2024 09:08:33 +0100</pubDate><title>Grzybiarze go za to znienawidzą. Nauczył swojego psa skutecznie szukać grzybów w lesie</title><description><![CDATA[<img class="type:primaryImage" src="https://m.topnewsy.pl/7b722786240d5f08d7c3258dee25dbad,1000,1000,0,0.jpg" alt="" style="float:left; margin: 0 10px 10px 0;vertical-align:text-top;" />Psy od wieków towarzyszą człowiekowi na polowaniach na dziką zwierzynę. Jednak branie czworonogów (z wyjątkiem świń) na grzybobranie i to nie tylko po to, by nam dotrzymywały kroku? To już coś zupełnie niecodziennego. Jeden z internautów nauczył swojego psa tropić grzyby i z tego, co widać na filmiku, spisuje się w tym na medal, a przynajmniej na jakiś dobry smaczek.

Powoli zbliża się koniec tegorocznego sezonu grzybowego. Pogoda nas rozpieszczała i sprawiała, że z lasów można było wyjść z pełnymi koszami. Jest coś magicznego w wędrówkach w poszukiwaniu prawdziwków i innych skarbów leśnego runa na własną rękę, dlatego co roku masowo wybieramy się na grzybobrania.
Osoby niecierpliwe i nastawione tylko na jak największe zbiory, mogą jednak użyć "kodów" na szybsze odnajdywanie grzybów. Potrzebują do tego... psa, jednak nie jest to takie hop siup. Wspomniany internauta kilka lat trenował wilczaka czechosłowackiego o imieniu Pranko, by stał się prawdziwym "grzybowym detektywem". 
Nauczył psa znajdować grzyby w lesie. Czworonóg potrafi wytropić konkretny gatunek
Pies potrafi nawet rozpoznawać różne gatunki, czyli nie odnajduje losowych okazów, jak leci. Na nagraniu youtubera możemy zobaczyć, że opiekun najpierw podtyka mu pod nos grzyba, który ma odnaleźć, a psiak od razu rusza na poszukiwania i po pewnym czasie odnajduje w leśnej gęstwinie osobnika tego gatunku. 

                    
                Trudno posądzić internautę o ustawienia całej akcji, bo po pierwsze: po co? Są łatwiejsze sposoby na zaistnienie w sieci. A po drugie: pies prowadzi go do konkretnego miejsca, więc i tak jest w stanie wytropić grzyba z daleka. Nie da się ukryć, że psy mają doskonały węch, zatem szukanie grzybów, które intensywnie pachną, jest dla nich prościzną.
Internauta jest chwalony przez innych za trzymanie psa na smyczy w lesie (to ważne, nie tylko dlatego, że grozi za to mandat), ale niektórzy krytykują go za to, że nie wycina grzybów. To mit, który pokutuje od zawsze. Niedawno sami leśnicy wyjaśniali, że nie ma znaczenia czy grzyb utniemy nożem, czy go wykręci z ziemi.
Na Wykopie użytkownicy żartują (?), że chcieliby pożyczyć Pranko na grzybobrania: "Czy mogę pożyczyć Twojego psa na sobotę? Oddam w stanie niepogorszonym", "To cheatowanie! Tak nie można.... A wynajmujesz go na godziny?". 
Inni śmieją się, że "Mafia wąsatych grzybiarzy już ciebie lokalizuje" i "One były zarezerwowane! Dzwonię na policję!". I faktycznie już znalazły się marudy: "Sam szukaj, leniwcu, wielki wyczyn jak o grzybie było się można przewrócić". 
Cóż, wszystkim się nie dogodzi. Youtuber zapowiedział, że nagra kolejne filmiki, w których pokaże jak wyszkolić swojego psa, by pomagał odnajdować grzyby. Na kolejny sezon będzie więc taki instruktaż jak znalazł.

]]></description><media:thumbnail url="https://m.topnewsy.pl/7b722786240d5f08d7c3258dee25dbad,1500,0,0,0.jpg" /><media:content url="https://m.topnewsy.pl/7b722786240d5f08d7c3258dee25dbad,1500,0,0,0.jpg" medium="image"><media:title type="html">Nauczył psa znajdować grzyby w lesie. Czworonóg potrafi wytropić konkretny gatunek</media:title></media:content></item>
		
	</channel>
</rss>
