
45-letni mężczyzna postanowił zabrać na motolotnię swoją 8-letnią córkę. Wszystko wydarzyło się w Karłowicach w województwie dolnośląskim. W pewnym momencie motolotnia zaczepiła o konary drzew i zaczęła spadać. Aż trudno uwierzyć, co stało się potem.
Leciał motolotnią z 8-letnią córką – spadli z wysokości
– 45-letni motolotniarz wraz z pasażerką, jego córką w wieku 8 lat, przy podejściu do lądowania najprawdopodobniej zaczepił skrzydłem o konary drzew, po czym gwałtownie uderzył o ziemię – przekazał aspirant sztabowy Justyna Bujakiewicz-Rodzeń, oficer prasowy policji w Lubaniu. Motolotnia została rozbita, ale mężczyzna i jego córka mogą mówić o dużym szczęściu. Dziewczyna doznała potłuczenia ciała, mężczyzna natomiast doznał złamania jednego kręgu kręgosłupa, ale jego życiu nic nie zagraża. Obydwoje zostali przetransportowani do szpitala w Lubaniu. Przyczyny wypadku będzie ustalać Państwowa Komisja Badania Wypadków Lotniczych.
Pijany ojciec przewrócił kajak z 3-latkiem
Zaledwie dzień wcześniej informowaliśmy w TopNewsach o innym wypadku z udziałem dziecka. Tym razem chodziło jednak o skrajną nieodpowiedzialność i zaniedbanie ojca, który pływając kajakiem z synkiem, spożywał alkohol.
– W pewnym momencie kajak, którym płynął 45-latek wraz z dzieckiem, zahaczył się o linki znajdujące się przy moście, przewrócił się, a osoby płynące w nim wpadły do wody – poinformował sierżant sztabowa Marta Białek z biura prasowego Komendy Wojewódzkiej Policji w Opolu w rozmowie z Nową Trybuną Opolską. Na szczęście całe zdarzenie obserwował świadek, który zauważył również, że mężczyzna spożywał alkohol. Mężczyzna rzucił się na pomoc, pomógł chłopcu i mężczyźnie przedostać się na brzeg, po czym wezwał policję. Mundurowi po przybyciu na interwencję przebadali 45-latka alkomatem. Wynik badania wskazał prawie dwa promile alkoholu.
Zobacz także
