
Gorące, a momentami upalne lato rozgościło się w Polsce w najlepsze. Jednak tym razem jest naprawdę rekordowo, zgodnie z przewidywaniami meteorologów. Upałom towarzyszą gwałtowne zjawiska burzowe. W najbliższym czasie dojdzie jednak do dość radykalnej zmiany.
W ostatnim czasie częste były temperatury przekraczające nawet 30-37 stopni Celsjusza. Towarzyszyły im noce tropikalne. W przyszłym tygodniu temperatura może jednak okresami spaść nawet poniżej 20 stopni. Do soboty czeka nas jednak stabilny okres w pogodzie bez opadów deszczu w całej Polsce za sprawą dominacji wyżu. Niewielkie deszcze będą możliwe tylko w Tatrach. W sobotę (20 lipca) Polska znajdzie się w obszarze podwyższonego ciśnienia. Północna część kraju będzie jeszcze w chłodniejszym powietrzu polarnym o cechach morskich. Pozostała część kraju będzie w ciepłej masie powietrza, na zachodzie i południu z domieszką powietrza zwrotnikowego. Mogą pojawić się przelotne opady deszczu. Od czwartku dzięki wpływowi niżu Fryderyk stabilna, raczej pogodna aura ma utrzymać się w Polsce do niedzieli (21 lipca). W najbliższych kilkudziesięciu godzinach na termometrach zobaczymy około 25-29 stopni. W górach i nad morzem będzie chłodniej, bo tylko 20-24 stopnie.
W niedzielę zacznie się nasuwać zatoka niżowa z chłodnym frontem atmosferycznym. Burze oraz upały wystąpią jednak w nocy z niedzieli na poniedziałek oraz na początku przyszłego tygodnia. W centrum, na zachodzie i południu Polski temperatura może wynieść nawet 30-33 stopnie Celsjusza. W tym czasie temperatura może być wyższa nawet o 5-10 stopni od normy wieloletniej.
W poniedziałek (22 lipca) upał zacznie jednak wycofywać się na wschód. Strefa opadów oraz burz będzie wędrować w kierunku wschodniej połowy kraju. W zachodniej części Polski po przejściu frontu temperatura spadnie do 20-25 stopni. W centrum i na wschodzie temperatura będzie sięgać na początku tygodnia 29-32 stopnie.
Temperatury zauważalnie spadną od wtorku (23 lipca) w całej Polsce. Od tego dnia do piątku termometry pokażą maksymalnie od 19 do 27 stopni. Najchłodniej będzie nad morzem i w górach oraz na zachodzie. Noce będą chłodne, nawet z temperaturą 9-13 stopni.
W przyszłym tygodniu mają pojawić się dni, gdy temperatura spadnie poniżej 20 stopni Celsjusza. Polacy odczują wyraźny powiew chłodniejszego powietrza. Noce także będą zimniejsze po wyparciu powietrza zwrotnikowego. Na termometrach w godzinach nocnych będzie zaledwie 10-15 stopni Celsjusza. Będzie też padać deszcz, można spodziewać się burz. Upał wróci najprawdopodobniej pod koniec miesiąca na przeważającym obszarze Polski. Upalnie zapowiada się także sierpień. Synoptycy przewidują nie tylko fale upałów, ale także gwałtowne zjawiska burzowe, noce tropikalne. Oczywiście nie zabraknie okresów ze stabilną pogodą, jednak generalnie sierpień wpisze się w klimat upalnego lata, wręcz rekordowego pod względem temperatur.
Zobacz także